Mydło idealne na pryszcze.

Mydło idealne na pryszcze.

27 stycznia 2016 10 przez Anna

     Czasem mam takie kobiece zrywy, że nagle muszę, ale to koniecznie muszę coś zmienić. Idę wtedy do drogerii i szperam. Zazwyczaj zadowala mnie ładnie pachnący żel pod prysznic, albo maseczka do twarzy. Ale są też takie dni, że chciałabym wypróbować coś, czego jeszcze nie miałam. Od tak, dla zwykłego babskiego kaprysu. Zastanawiam się wtedy, co powinnam zabrać ze sobą do domu i oszukuję się, że będę tego używać dłużej niż przez tydzień. Zazwyczaj kończy się na tym, że takie nowe coś ląduje w szafce obok innych cosiów i czeka, czeka, czeka… Właściwie nie wiadomo, na co czeka. Bo zazwyczaj po upływie terminu ważności ląduje w koszu. Pewnie, dlatego rzadko kupuję coś „nowego” do stosowania. Ale czasem muszę. I jak tak pewnego dnia musiałam to kupiłam sobie nowe mydełko, ale nie jakieś super extra pachnące. Takie wiedziałam, że na pewno zużyję. Zamiast tego kupiłam śmierdzące coś, co piecze w oczy tak, jakby dostał się do nich jakiś kwas. Ale czego się nie robi dla piękna?

handmade-1139554_1280

     Producent napisał, że mydełko działa na pryszcze. No, więc skoro działa to, co… spróbuję. Nie mogę ostatnio narzekać, ale kto powiedział, że nie może być lepiej? Kupiłam, zastosowałam raz, drugi, trzeci i zaobserwowałam, że producent faktycznie ma rację! Mydło działa na pryszcze! Dzięki niemu rosną one jak grzyby po deszczu, do tego w takich rejonach twarzy, na których nie miałam ich nigdy, albo może nie pamiętam, że kiedykolwiek tam występowały. Ciekawe tylko, czy doczekam się serii, która będzie je zwalczała, bo obecny nabyty przeze mnie egzemplarz działa na te dziady piorunująco. Rozmnażanie drożdży przy tym specyfiku, to mało efektowne jest.

   Jestem tylko ciekawa, czy Wy również zawiedliście się ostatnio na jakimś produkcie. Nie koniecznie pielęgnacyjnym. Po prostu czymś, co z założenia miało działać, a nie działa.

(Visited 45 times, 1 visits today)

Polecam