Jak robić zakupy będąc na diecie.

Jak robić zakupy będąc na diecie.

22 maja 2014 8 przez Anna

        Będąc na diecie, ale i nie tylko, zawsze przychodzi ten moment w którym trzeba zapełnić lodówkę. Z jednej strony uwielbiam te chwile, w których mogę powybierać produkty, a z drugiej są sytuacje zupełnie ku temu nie sprzyjające i wiem, że muszę się  wtedy bardzo pilnować. Kolorowe opakowania kuszą, a ja walczę sama ze sobą, aby nie kupić czegoś co nie powinno znaleźć się w koszyku. Czegoś co pochłonę w całości zaraz po powrocie do domu.

b_koszyk

– Pierwsza główna zasada dietetycznych zakupów, to wycieczka do sklepu tylko wtedy, gdy jesteśmy najedzeni. Nie wiem czemu, gdy nie jestem głodna, automatycznie te kolorowe opakowania, batoniki, gazowane napoje siedzą cicho i nie przemawiają do mnie ze sklepowych półek. Jestem typowym człowiekiem, który je oczami. Gdy jestem głodna, mój wzrok się wyostrza i wszystko nagle zaczyna kusić. Do tego dochodzi węch i zakup chipsów, batoników i innych tego typu rzeczy, murowany.

– Tworzenie listy zakupów. Banał. Wie o tym każdy, ale uważam że trzeba to powtarzać, bo nie wszyscy odchudzający się mają poczucie powagi sytuacji. Najbardziej zagrożeni bezsensownymi zakupami są ludzie, którzy robią zakupy w marketach. Przechadzając się po alejkach sklepowych nagle doznajemy olśnienia, że potrzebna jest nam masa produktów, których na dobrą sprawę nie chcieliśmy kupić.

– Unikanie w sklepach samoobsługowych godzin szczytu. W marketach kolejki są zawsze, ale robiąc w nich często zakupy z łatwością określimy, kiedy te kolejki są największe. W sklepie na przeciwko mojej pracy, najbardziej obleganymi godzinami są 11:00- 12:30, czyli godziny przed obiadem. Wieczorami godzinami szczytu są okolice 18. Dlaczego należy unikać tłumów? Bo stojąc w długich kolejkach nabieramy ochoty na zakup produktów leżących przy kasie, lub tych z koszyków innych kupujących.

– Częściej kupować w małych osiedlowych sklepach. Nie koniecznie są to droższe sklepy, ale zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że jeśli wczoraj kupiliśmy w danym sklepie czekoladę, to nie kupimy jej  następnego dnia, no bo co o nas pomyśli ekspedientka?

– Promocje, ostatnio w sklepie na przeciwko mojego domu była promocja na czekolady. Jedna duża w cenie 10,99 a druga za 1 zł. O ile raz na jakiś czas można sobie pozwolić, o tyle zbyt częste korzystanie z tego typu promocji nie będzie wskazane. Czasem trzeba promocjom dać pstryczka w nos.

A wy jakie macie sposoby na zrobienie zakupów z jak najmniejszą ilością niepotrzebnych słodyczy i innych śmieci?