Gorączka u dziecka z refluksem.

11 kwietnia 2012 7 przez Anna

           To że gorączka jest stresująca, każdy rodzic wie i zapewne nikt nie lubi tego stanu u swoich pociech. Ja nie lubię podwójnie. Po pierwsze gdy dziecko ma gorączkę i katar uważam to za stan klęski żywiołowej, bo za nic w świecie nie idzie się z delikwentem dogadać. Jednak najbardziej nie lubię, gdy syn ma bezobjawową gorączkę. Napawa mnie ona niekontrolowanym lękiem i chęcią wyskoczenia przez okno. Jedyne o czym wtedy myślę, to żeby w miarę możliwości jak najszybciej zrobić badania moczu.

I tak dziś ni z tego ni z owego, obudził mnie płacz i zgrzytanie zębów. Ale za to w miarę kontaktujący syn. Przeniosłam go do nas, przytuliłam i… oparzyłam się prawie. Był dość spokojny więc stwierdziłam, że to nie gorączka, a było mu po prostu za ciepło. Poodkrywałam, poczekałam chwilę, ale że nic to nie dało wzięłam termometr syna i okazało się, że bateria padła… No jak na złość. Zaczęłam się zastanawiać, czy mały jest na tyle wyrozumiały, ze da sobie zmierzyć temperaturę pod pachą. Zaryzykowałam i po chwili mój termometr zaalarmował o temperaturze 38,4…. żyć nie umierać. Stwierdziłam, że poczekam bo syn zasnął, jednak po 30 minutach znowu pobudka z płaczem i tym razem bóle brzuszka. W ruch poszedł syrop na  gorączkę i masaże brzuszka. Po 30 minutach syn już spał temperatura lekko spadła do 37,4 stopni. Za to rano wróciliśmy do naszej zwykłej temperatury 35,7 i utrzymuje się do teraz. Jednak przezorny zawsze ubezpieczony, rano było siusianie do kubeczka, muszę stwierdzić, że mam już mężczyznę w domu! No i mocz poszedł do laboratorium, a wyniki po południu, więc będę wiedzieć co i jak. Mam ogromną nadzieję, że to tylko niestrawność, a nie jakiś ZUM( zakażenie układu moczowego), bo panicznie się go boję.

Uwaga: Dla rodziców, których dzieci chorują na nerki, lub mają jakieś wady układu moczowego. Gdy dziecko ma wysoką gorączkę bez żadnych innych objawów, warto będzie zrobić badania moczu ogólne, jeśli w nich wyjdzie podwyższona ilość leukocytów, należy zrobić posiew moczu, który jest bardzo dokładnym badaniem i potrafi zweryfikować jaka bakteria i czy w ogóle zainfekowała układ moczowy. Nie wolno lekceważyć żadnych objawów i oczywiście konieczna jest konsultacja lekarska.

Naturalna ochrona układu moczowego. Jeśli may dziecko ze skłonnością o ZUMów, dobrze będzie zaopatrzyć się w żurawinę, w postaci soków, lub owoców.

“Szereg związków zawartych w żurawinie wspomaga odporność, działa przeciwgorączkowo i wzmacniająco. Obecność kwasu benzoesowego stanowi o silnych właściwościach antybakteryjnych czerwonych jagód, dlatego mają one pozytywne działanie w przebiegu wielu zakażeń bakteryjnych, m.in.: nerek,  pęcherza. Dodatkowo żurawina zapobiega powstawaniu złogów szczawianowo- wapniowych układu moczowego oraz przytwierdzaniu się bakterii Escherichia coli i gronkowców do ścian pęcherza moczowego, co jest częstym zjawiskiem towarzyszącym zapaleniu dróg moczowych. Wyciąg z owoców żurawiny stosuje się także w profilaktyce próchnicy i  jako środek ograniczający tworzenie się płytki nazębnej. Po wieloletnich badaniach okazało się, że antyoksydanty zawarte w żurawinie obniżają poziom ?złego cholesterolu? ? LDL, a wspomagają wzrost poziomu ?dobrego cholesterolu? ? HDL. To wpływa na ustabilizowanie się ogólnego poziomu cholesterolu we krwi i ochronę przed wieloma chorobami.  Obserwacje pozwoliły stwierdzić, że spożywanie jagód tej rośliny zapobiega rozwojowi schorzeń układu krwionośnego, m.in. miażdżycy, zlepianiu się płytek krwi, problemom z zasklepianiem się naczyń krwionośnych.”