Silikonowa szczoteczka do mycia twarzy.

Silikonowa szczoteczka do mycia twarzy.

30 października 2014 5 przez Anna

       Dawno temu byłam posiadaczką zwykłej szczoteczki do mycia twarzy i bardzo ją lubiłam. Szczególnie chętnie używałam jej w okolicy oczu, do zmycia pozostałości po tuszu i eyelinerze. Jednak moja szczoteczka gdzieś się zagubiła, a kolejnej z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny nie nabyłam. Minął ponad rok częstego pomstowania na to, że ten głupi makijaż ciężko się zmywa. A oczywiście płynu do demakijażu nie stosuje, bo wszystkie nawet te przeznaczone do okolic oczu mnie podrażniają. Więc stoi sobie arsenał płynów i toników w szafce i czeka na przegląd i wycieczkę do kosza, bo pewnie ich daty ważności minęły. Aż do czasu kiedy w szafce napotkałam dziwne silikonowe coś.

szczoteczka sylikonowa do twarzy 2

szczoteczka sylikonowa do twarzy

W pierwszej chwili chciałam to coś wyrzucić, dopiero po głębszym zastanowieniu przypomniałam sobie, że dołączone to było do kubeczka menstruacyjnego. Pogrzebałam w internecie z nadzieją, że uda mi się rozwiązać zagadkę zastosowania tajemniczego cosia i udało się. Stałam się szczęśliwą posiadaczką sylikonowej szczoteczki do twarzy, która ma podobno szerokie zastosowanie. Można jej używać do masażu, mycia, a także w ramach peelingu.

Jestem z tych leniwych co to peeling nakładają raz na rok, o maseczkach ( nie licząc tych na włosy) przypominają sobie raz na dwa lata, a kremy kolekcjonują ze względu na ładne pojemniczki. Dlatego też u mnie szczoteczka wykorzystywana jest do prozaicznych czynności takich jak mycie.

Sposób użycia.

        Na szczoteczkę nakładamy, żel do mycia twarzy czy też cokolwiek innego i kolistymi ruchami przesuwamy się po skórze. Po wszystkim przemywamy twarz letnią wodą i odczuwamy przyjemne uczucie lekkości i czystości. Jeśli chcemy używać szczoteczki do masażu to polecam na twarz nałożyć cienką warstwę kremu i postępować podobnie jak w przypadku mycia twarzy.

Z wrażenia.

         A z wrażenia, że w końcu moja skóra wokół oczu jest czysta dosłownie w mgnieniu oka, skakałam prawie pod sufit. Sama szczoteczka jest niezwykle miękka. W dotyku nie różni się dla mnie niczym od tych szczoteczek z włosia. Osobiście nie używałabym jej do peelingu, bo jest zbyt delikatna jak na mój gust, a mnie zabiegi peelingujące kojarzą się z gruboziarnistymi żelami wcieranymi w skórę. Za to doskonale sprawdza się podczas codziennej toalety i co najważniejsze, łatwo ją wyczyścić. Właściwie nie potrzebuje specjalnych zabiegów higienicznych poza tymi podstawowymi.

Co do ceny, to nie jest ona duża, bo plasuje się w granicach 10 zł. Jak dla mnie jest warta polecenia.

(Visited 172 times, 1 visits today)

Polecam