W lodówce chłodzi się ciasto na pierniczki, ja mam u boku kubek (dzisiaj nie szklankę, bo moją ulubioną stłukłam w ubiegłym tygodniu) z herbatą i w końcu mogę usiąść do pisania. Przyznaję, że przez nabyte lenistwo walczę sama z sobą, bo zastanawiam się, o czym mam napisać. Jest niby tyle tematów, ale żaden nie jest na tyle dobry i na tyle wciągający, żebym chciała o nim napisać. I w końcu między jednym łykiem gorącej herbaty a drugim w oko wpada mi on. Spot reklamowy, który całkowicie i bezapelacyjnie jest moim wyznacznikiem świąt.

5 ulubionych spotów świątecznych.

1. Na pierwszym miejscu nieprzerwanie i chyba już na zawsze reklama allegro, która za każdym razem niesamowicie mnie wzruszała. Sedno tkwi chyba w tym, że dziadek starający się dla swojej wnuczki jest po prostu uroczy, a święta to dla wielu ludzi jedyny moment, który pozwala na spotkanie swoich bliskich oddalonych o tysiące kilometrów.

2. Tak bym chciała pokazać coś oryginalnego coś, czego może jeszcze nikt nie widział. Ale ta reklama dzisiaj sprawiła, że znowu musiałam przemyśleć co tak naprawdę w życiu jest ważne. I czy ja tą najważniejszą rzeczą potrafiłabym się podzielić z potrzebującym.

3. Ta melodia, te słowa. To po prostu musi być reklama Coca Coli. Utrzymana w innym klimacie niż allegro, jednak też nie wyobrażam sobie, aby jej nie było. Ta melodia to dla mnie wyznacznik, że Wigilia już blisko.

4. Zobaczyłam ją w ubiegłym roku przypadkiem. Nawet nie wiem dokładnie gdzie, ale gdy tylko zaczęłam pisać tego posta, pomyślałam, że koniecznie muszę ją tutaj umieścić. Ten spot to kwintesencja obecnych czasów, zabiegania i rozluźnienia relacji rodzinnych na rzecz obowiązków, pracy i innych ważnych spraw.

5. Empik inny klimat, ale też piękna. Sami zobaczcie.

A jaki jest Twój ulubiony, świąteczny spot reklamowy? Linki bardzo mile widziane, chętnie dowiem się co Wam się podoba i co dla Was jest wyznacznikiem Bożego Narodzenia.