Wychodzisz między ludzi, na spotkania matek, na warsztaty z wiązania chust, albo na trening swojej pociechy i dopiero wtedy widzisz, jak bardzo te wszystkie kobiety, skupione na kilku metrach kwadratowych, różnią się od siebie. Nie chodzi tylko o  wygląd fizyczny, ale przede wszystkim o mentalność. Choć łączy je na pewno dwie rzeczy. Jedną z nich jest miłość do własnych pociech i chęć ułatwienia im startu w dorosłe życie. A drugą zamiłowanie do ciastek i słodyczy, szczególnie czekolady.

guess-attic-837156_1920

7 typów matek.

Fit matka- Takie matki rozmawiają głównie o odchudzaniu, siłowni i fitnessie. Pomiędzy rozwodzeniem się nad pośladkami prowadzącego cross fit, przeglądają się w lustrze, szybie czy innym przedmiocie, które odbija ich smukłą sylwetkę i skrzywione narzekają, jakie to są grube i ile jeszcze brakuje im do szczupłej sylwetki.

Matka okresowa– Zazwyczaj wpada między inne baby, zła, baaa wkurzona, bo dziecko ją denerwuje, teściowa wpadła z niezapowiedzianą wizytą, a mąż za późno wrócił z pracy. Oczywiście wytłumaczeniem tego zdenerwowania i braku humoru jest zbliżający się okres. Osobiście mam wrażenie, że dla takiej kobiety trudny jest tydzień przed okresem, tydzień w trakcie okresu i tydzień po. Owulacja też jest trudna… Właściwie jakby nie patrzeć matka okresowa ma zawsze PMS.

Piękna matka intelektualistka– Jej dziecko jest najlepsze, robi wszystko najdokładniej, a ona jest chodzącą doskonałością, która ma na wszystko radę i z góry patrzy na resztę podludzi zgromadzonych wokół niej. Najczęściej taka matka wybiera sobie wąskie grono odbiorców, które jest na jej poziomie i z radością obrabia tyłki plebsowi, zachwycając się aktualną modą i trendami.

Matka krzykaczka- Nie ważne, co nie ważne jak najważniejsze, aby powiedzieć to głośno. Najlepiej wrzeszczeć tak, aby zagłuszyć innych. Sens i merytoryczność wypowiedzi wcale nie jest ważna.

Pokrzywdzona matka polka- Pokrzywdzona ma to do siebie, że stara się, aby było dobrze, ale dziwnym trafem cały świat jest przeciwko niej. I choćby nie wiem jak się starała zawsze, gdy tylko coś ma się sfinalizować niespodziewanie spada samolot na jej dom, dziadek łamie nogę, albo samochód wpada do rowu. No nie może być u niej dobrze, zawsze spotyka ją jakieś nieszczęście.

Matka zalękniona. Boi się wszystkiego i w każdej okoliczności a to, że dziecko jest za lekko ubrane albo, że za bardzo. Tego, że spadnie z drabinki tego, że na drabinkę nie wyjdzie, że go piłka trafi albo tego, że dziecko w tę piłkę nie trafi. Boi się ciemności, boi się słońca, wiatru, sąsiadów i wszystkich w około, bo każdy kto się zbliża może być potencjalnym sprawcą jej nieszczęścia.

Matka olewaczka. Jej postawa jest marzeniem tych mniej przebojowych, ale zupełnie nie podłodze jej z fit matkami lub intelektualistkami, bo matka olewaczka nie dba o fit stronę, choć odżywia się zdrowo i prowadzi aktywny tryb życia. Dla pięknej intelektualistki jest niezadbaną zagadką, bo pomimo swojej figury, nie wykorzystuje atutów i przywdziewa stary dres i polar, a do tego cieszy się życiem nie przejmując się tym, co inni o niej myślą

Jest jeszcze cała reszta, która pośrednio dopasować się może do kilku typów, ale ich charakter i sposób bycia jest na tyle neutralny, że da się z nimi żyć i nie ma się ochoty wdłubać takiej koleżance oka. Cała reszta, która przegina w którąkolwiek stronę jest zabawna, ale po pewnym czasie męczy i odstrasza.