Bo ja to 5 zł ukradłem.

20 maja 2013 8 przez Anna

     Dziś trochę refleksyjnie i wspomnieniowo. Bo tak mi się trochę przykro zrobiło, gdy wczoraj na placu zabaw rozmawiałam z pewnym chłopcem. A może raczej to on do mnie mówił , a ja słuchałam. Pamiętacie czasy gdy biegaliście po podwórku w towarzystwie, kolegów, rodzeństwa lub samych rodziców? Zawsze wtedy zabawa sprawiała ogromna frajdę. Pewnie dla tego, że rodzice stwarzali ku temu odpowiednie warunki. Nie chodzi mi o warunki materialne, stos zabawek i pieniądze na gumy w osiedlowym sklepie. Chodzi mi raczej o taką, ciepłą domową atmosferę, poczucie, że gdy się bawimy to ktoś w domu czeka na nas z dobrym słowem. Czasem może z wyrzutami co do godziny powrotu, ale zawsze z ciepłem i miłością.

– Wie pani, chciałbym iść na karmy po petardy, ale nie mam z kim pójść. Koledzy z rodzicami nad wodę poszli, a ja zostałem sam.

– A mama?

– Mama poszła spać. Poza tym nie pozwoliłaby mi, no i ja jej te 5 zł okradłem.

Jak się zachować w sytuacji, gdy słyszy się takie stwierdzenie, ton wypowiedzi wcale nie wskazuje na jakiekolwiek wyrzuty sumienia. No może tylko mały bałby się, że matka mu tyłek złoi, ale to by było na tyle. Postanowiłam nie umoralniać, po prostu słuchać.

– Ja z tobą nie pójdę skoro twoja mama mogłaby być zła, o to ze kupujesz petardy.

Widzę lekkie niezadowolenie na twarzy chłopaka. Ewidentnie liczył na to,  że  skoro jestem młoda to zrozumiem… Rozumiem, ale własnemu dziecku nie pozwoliłabym na takie zabawy, a co dopiero mieć na sumieniu obcego chłopca.

– A tata tez śpi, bo jest pijany, a ja jak zwykle zostaje bez kolegów jak jest ładna pogoda.

Co taki chłopiec będzie pamiętał ze swego dzieciństwa ? Wiele rzeczy. Będzie pamiętał tak jak ja, zabawy z kolegami, to że czasem musiał się z nimi rozstać, bo każdy ma swoją rodzinę, ale zapamięta coś więcej. Wspominając swoje dzieciństwo będzie miał z tylu głowy wizje pijanego ojca i śpiących rodziców… Dla niego moment w którym jego koledzy idą gdzieś z rodzinami będzie podwójnie smutny, bo nie tylko kończy sie fajna zabawa, ale również  pojawiają sie długie i samotne chwile, bo do domu nie ma po co wracać, chyba, że chciałby również położyć się spać. Przykre i straszne.