Co wie o Tobie Twoje dziecko?


Moim zdaniem / poniedziałek, Październik 1st, 2018

Ostatnio młode wróciło ze szkoły i zadało mi pytanie, co lubię. Pomyślałam, że w sumie znamy się tyle, że powinien wiedzieć. Lubię przecież oglądać filmy, czytać książki. Lubię prace w ogródku, spacery, ciszę. No dobrze tych dwóch ostatnich mógł nie być świadomy, bo przecież skąd można wiedzieć, że ktoś lubi ciszę, lub spacery, jeśli ostatnio na tym spacerze nie byliśmy.
Zaciekawiona tym pytaniem zaczęłam dociekać, skąd się wzięło, kto je zadał no i najważniejsze, co On, syn mój jedyny na nie odpowiedział.

Cała prawda.

„Powiedziałem, że tata lubi czytać książki, bo przecież nie powiem, że lubi grać w gry”. – Właściwie nie wiem czemu, granie w gry nie może być zajęciem, które się lubi i nawet trochę mnie to zdziwiło, bo młody od gier nie stroni. Co prawda rower i hulajnoga są przez niego równie kochane, jak i komputer czy XBOX, ale mimo wszystko gry lubi, co jest dla mnie oczywiste w obecnym świecie. Ja przecież w jego wieku namiętnie grałam w Contrę i w Mario Bros.

-A ja? Co powiedziałeś o mnie?
-Nie wiem, co ty lubisz. Powiedziałem, że lubisz jeść.

Jak ja się cieszę, że jestem gruboskórna i ciężko mnie urazić, bo inna matka strzeliłaby fachem. Zaczęłaby płakać, obraziłaby się na wieki wieków i w ogóle zarządziłaby życie o sałacie i pomidorze dla całej rodziny. Ja dostałam tylko ataku śmiechu. Przypomniałam sobie za to sytuację sprzed 20 lat. (Matko tak dawno to było!)
Siedzieliśmy na dywanie w świetlicy szkolnej. Wszyscy z uwagą wpatrzeni byliśmy w panią, która zadawała różne pytania i wyznaczała dzieci do odpowiedzi. W pewnej chwili wskazała palcem na chłopca z mojej klasy i zapytała, jak mają na imię jego rodzice. P. zgodnie z prawdą odpowiedział, że jego tata to Janusz, a mama ma na imię mama. Wszyscy wybuchnęli gromkim śmiechem, fason trzymała tylko wychowawczyni i próbując ratować sytuację i myśląc, że P. się po prostu pomylił, próbowała go naprowadzić, podając kilka wymyślonych imion. Na co kolega z irytacją w głosie powtórzył.

Moja mama ma na imię mama przecież!

Taki los matki.

Wciąż zapomniane, niedoceniane nawet przez własnych synów… Taki nasz los. Pamiętając tę sytuację odkąd pamiętam tłukłam młodemu do głowy imiona członków rodziny. W końcu nie przeżyłabym, że moje dziecko wykłada się na takim pytaniu, bo nie wie jak jego mama, tata, babcia czy dziadziu mają na imię. Nie przyszło mi tylko do głowy, że młode może mnie skompromitować w inny sposób.

Gdybym miała zrobić coś inaczej… Stworzyłabym listę podstawowych pytań, na które moje dziecko musi znać odpowiedź, a potem w szkole dostałoby zupełnie inny zestaw pytań. Ot, wesołe jest życie mateczki.

(Visited 43 times, 1 visits today)

One Reply to “Co wie o Tobie Twoje dziecko?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.