Czy według Ciebie bezakoholowe piwo jest dla dzieci?

Czy według Ciebie bezakoholowe piwo jest dla dzieci?

11 lipca 2019 7 przez Anna

Lato to sezon grillowego relaksu, wesołych wyjazdów w gronie rodziny i przyjaciół. Zazwyczaj na takie wyjazdy zabiera się napoje alkoholowe, ale nie wszyscy mogą je spożywać. Względy zazwyczaj są przeróżne od tych związanych ze stanem zdrowia, po bardziej techniczne jak bezpieczeństwo swoje i bliskich podczas podróży. Ważny jest też wiek potencjalnego spożywającego alkohol. Naprzeciwko oczekiwaniom abstynentów wyszli producenci, którzy do swojej oferty, wprowadzili piwa najpierw z małą zawartością alkoholu, a później zupełnie bezalkoholowe. Czy tylko dorośli niepijący sięgają po bezalkoholową wersję? Otóż nie, coraz częściej piwo bezalkoholowe, staje się napojem dla nastolatków.

Uwielbiam piwa bezalkoholowe.


Nie będę tu podawała marki, bo to nie o reklamę chodzi, ale jestem fanka piw bezalkoholowych, bo ogólnie jestem osobą niepijącą, do tego zazwyczaj występuję w charakterze kierowcy. A alkohol z fotelem kierowcy nie idzie w parze. I wtedy właśnie pokochałam piwa bezalkoholowe. Gdy na grillu większość pije piwo, ja dotrzymuję im kroku moim napojem 0.0%. Specjalnie napisałam, napojem, bo uważam, że jest to napój o nazwie piwo.


Nie wpływa na moje postrzeganie świata, nie mam po nim bólu głowy, nadmiernej wesołości lub alkoholowego dała. Do tego mogę prowadzić samochód, a wygląda jak zwykłe piwo. Różnica jest taka, że na puszce widnieje oznaczenie 0.0%.


Nie wiem, kto wynalazł takie piwo, ale już go lubię i choć nie jest to najzdrowszy napój, to jednak wiele matek karmiących i kierujących, przyzna mi racje, że miło czasem też napić się „piwa”.


Piwo też dla dzieci?


Choć wcześniej napisałam, że piwo bezalkoholowe to zwykły napój, to jednak nie podałabym go mojemu 10-letniemu synowi. Zastanowiło mnie stwierdzenie jednej znajomej, mającej starsze dziecko, która stwierdziła, że 13-nasto -14-nasto latki zapraszając się na imprezy, kupują piwa bezalkoholowe i udają, że piją dorosłe odpowiedniki. Teoretycznie nie robią niczego złego. Nie ma tam alkoholu, jednak sam fakt tego, że nie potrafią, bawić się pijąc zwykłą colę, sok czy wodę, napawa mnie lekkim niepokojem.
Nie ma zabawy bez piwa, to niestety pokazujemy dzieciom, organizując różnego rodzaju spotkania ze znajomymi. Wszędzie wciskamy alkohol i taki obrazek zapisuje się dzieciakom w pamięci. Nie chodzi tu o całkowitą rezygnację z alkoholu, ale czasem warto pokazać dzieciom, że można bawić się bez tego.


Kiedyś syn zapytał mnie, czy pozwoliłabym mu napić się piwa 0.0%. Odpowiedziałam, że nie bo uważam, że to nadal piwo, ale stworzone dla ludzi, którzy chcieliby bez wyrzutów siąść za kierownicą. Potem dodała, że na wszystko jest czas i że jak skończy 18 lat, to osobiście kupie mu piwo i je z nim wypije, ale to za 8 lat, bo teraz ma czas na to, żeby być dzieckiem, a na udawanie dorosłego przyjdzie odpowiedni moment. Potem jednak zaczęłam się zastanawiać, czym różni się piwo bezalkoholowe od szampana dla dzieci, który uparcie serwuje mu w każdego sylwestra. Pewnie różnią się tylko szatą graficzną i napisem. Piwo to zawsze piwo, niezależnie od oznaczenia, a szampan dla dzieci to zazwyczaj napój musujący. Nie mniej jednak jakoś nie potrafiłabym się przemóc do tego, aby kupić puszeczkę piwa 0.0% i wypić je z synem przy okazji grilla na działce.


Podobne obiekcje mają inne matki wypowiadające się na forum. Jest to dla nich Zachęta do spróbowania czegoś mocniejszego za jakiś czas. Zastanawiam się, co wy o tym myślicie?

Kilka faktów o piwie bezalkoholowym:
– Może zawierać od 0.0% do 0,5% alkoholu.
– Nadaje się dla kobiet w ciąży i kierowców.
– Producenci są zobligowani do tego, aby informować kupującego o faktycznej zawartości alkoholu w produkcie, dlatego oprócz dużego napisu z przodu, czytajmy też opis z tyłu i będziemy mieć zupełną jasność.
– Szata graficzna jest zupełnie różna, od kolorowych dla piw smakowych, po te zbliżone wizualnie do bardziej procentowych braci.