Czy to ten jedyny?

Czy to ten jedyny?

17 czerwca 2014 11 przez Anna

        Do tej pory myślałam, że tylko ja się denerwuje, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Wieczorem zrobiliśmy “małe” internetowe zakupy. Małe jak małe, kupiliśmy kilka rzeczy do ślubu dla naszej trójki i tak jakoś z zakupami jesteśmy na ostatniej prostej, została tylko bielizna dla nas i obuwie dla panów, a no i zapiętki żelowe dla mnie, bo znając życie będę utyskiwać na buty:-p. Poza tym zaproszenia wypisane, czekają tylko na odpowiedni moment, aby się rozdać.  No i zbliża się lipiec, a wraz z nim wizyty w poradni, dzień skupienia, sesja przedślubna i wizyta w kancelarii, do tego treningi syna w ciągu tygodnia, ach boje się że lipiec szybciej mi ucieknie niż czerwiec. A ten jeszcze trwa, jednak mam wrażenie, że nadal powinien być jeszcze maj. Tak ten czas płynie, że nawet nie miałam kiedy pomyśleć o tym, że nie tylko ja się denerwuję. Bo przecież ślubu sama ze sobą nie biorę.

88d6a95d7b584263b54e5337c0cc91fd

-Ale mi się głupi sen śnił…

– Oo mnie też! Śniło mi się, że braliśmy ślub i pojawiła się pani z urzędu stanu cywilnego. Kazała mi się zastanowić, czy na pewno chcę brać ślub, bo ona widzi, że jednak nie chcę.

– No wiesz… jeszcze można wszystko odwołać:). Mnie się śniło, że byłam u fryzjera i czesałam włosy na ślub. Wypadały mi takimi kępkami. Byłam tak przerażona, że pytałam fryzjerki, czy by mi jakichś nie doczepiła, bo z jednej strony miałam łyse placki. Wyobraź sobie, że się nie zgodziła bo była już 15:55, a my o 16:00 mieliśmy mieć ślub.

           No i tak oto okazało się, że mimo iż głośno się o tym nie mówi to podświadomość lubi płatać figle. Każde z nas mimo tego, że jesteśmy razem już prawie 7 lat i mieszkamy ze sobą 5 lat, zastanawia się czy ta druga połówka jest tą właściwą, no bo po ślubie jak by człowiek chciał to już nie rozstanie się od tak sobie, choć teraz jest dziecko, więc również nie jest łatwo. No ale trzeba sobie przyrzec, potem to przyrzeczenie podpisać. A wiadomo, że to do czegoś zobowiązuje i to zobowiązanie chyba najbardziej przeraża. Bo czy można być pewnym na 100%, że to ten jedyny czy ta jedyna?