Muchofobia

5 czerwca 2012 22 przez Anna

                  Jedni boją się wysokości, inni ciemności jeszcze inni mają klaustrofobię, czyli lęk przed małymi i zamkniętymi pomieszczeniami. Wszystkie te fobie potrafią utrudnić życie, uniemożliwić dobrą zabawę i sprawić, że odczuwamy spory dyskomfort. Zazwyczaj jesteśmy w stanie wyeliminować większość sytuacji w których moglibyśmy stanąć przed ciężkim dla nas zadaniem, jednak nie zawsze jest to możliwe.

W moim krótkim życiu poznałam wiele fobii… Niektóre z nich miałam sama, inne mają bądź mieli najbliżsi. Piszę to mieli nie na darmo, bo prawda jest taka, że niektórych fobii da się pozbyć, lub wyeliminować na tyle, aby nie utrudniały życia. Jako dziecko jak pewnie większość, bałam się ciemności. Z wiekiem wyrosłam z tego lęku. Przerażały mnie grzmoty, teraz nie robią na mnie tak dużego wrażenia. Bałam się wysokości jednak to mi zostało do teraz i na co dzień podejmuję z ta moją małą fobią walkę. Pamiętam również jak rodzice opowiadali mi, że w dzieciństwie urządzałam im maraton zabijania much. Nie poszłam spać dopóki jakaś mucha latała mi nad głową. Mieli ze mną ciężkie życie z tego powodu, ale wyrosłam z tego i w sumie pojęcia nie mam dla czego tych much się bałam. Do teraz opowieści mojej mamy wywołują uśmiech na twarzach rodziny i znajomych. Bo w końcu nie każde dziecko drze się “mufa!”. Biedne owady przeze mnie przechodziły gehennę, dla tego od kliku lat nie zabiłam ani jednej muchy. Mogą sobie latać, bzyczeć, a i tak nie pofatyguje się do sklepu po klapkę. Jednak ostatnio coś się zmieniło… Pewna mucha sprawiła, że nie mogę zaznać spokoju i jestem nękana błaganiem ” zabij muchę”.

Pewnego pięknego dnia po przyjściu z pracy, mój syn przywitał mnie słowotokiem ” Mama, mama mucha mi siadła o tu. ( pokazał na głowę) Taka duża była i siedziała! Mamo ona była staszna ja płakałem!”. Od tamtej pory nic już nie jest takie samo, gdy tylko do mieszkania wpadnie mucha, ja o tym po prostu wiem. Moje dziecko z dzikim rozdzierającym rykiem z jedną ręką przy uchu, a drugą zasłaniając oczy, biegnie mi oznajmić że ja mam tą muchę zabić. Młody boi się ogólnie owadów, nie lubi ich, ale to jak reaguje na muchę jest specyficzne…. Mucha jego najgorszy wróg. Mam tylko nadzieję, że jemu to minie podobnie jak mnie kiedyś. Bo o ile wysokości można unikać, zamkniętych pomieszczeń również to z muchami jest kiepsko…