Nie rozumiem.

Nie rozumiem.

3 kwietnia 2014 17 przez Anna

     Nie rozumiem czemu ten czas tak szybko ucieka. Dopiero był grudzień i właściwie nikt o niczym nie wiedział, ja żyłam sobie w bezpiecznym świecie nie zaprzątając sobie głowy przygotowaniami, a tu bach kwiecień. W przyszłym tygodniu czeka nas szpital, konkurs Kacpra, wizyta u krawcowej, wizyta w mojej byłej parafii i w UCS. Żeby nie marnować urlopu, wszystko musimy zrobić w ciągu jednego dnia, oczywiście nie licząc konkursu dziecka.

 stylowi_pl_moda-damska_20333838

Nie rozumiem czemu małe, nic nieznaczące problemy urastają do tych gigantycznych i na samą myśl robi mi się słabo. Co najśmieszniejsze po ich rozwiązaniu zastanawiam się gdzie ja widziałam ten ogromny problem.

Nie rozumiem czemu jesteśmy jak ogień i benzyna. Ja chce jedno, on chce drugie i powstaje pożar. Jedno się pali a drugie polewa i to pierwsze pali się jeszcze mocniej. Nawet to zabawne gdy się patrzy na to z perspektywy czasu. Ale czy nie powinno być tak że raz ja ustępuje, a raz on? Albo wersja idealna, On zawsze ustępuje mnie:-p

Nie rozumie czemu to moje dziecko jest takie humorzaste i obrażalskie.

Nie rozumiem czemu wstając rano, od tak po postu nie mogę sobie poleżeć do południa i nie robić zupełnie nic, nie mieć żadnych obowiązków i zmartwień. A tu trzeba wstać, zorganizować małego i dotrzeć do pracy na czas, a potem z niej wrócić ogarnąć mieszkanie położyć dziecko i znowu się położyć.

Nie rozumiem czemu budząc się rano nie mam smuklej sylwetki, no przecież jak się bardzo czegoś chce to się spełnia. Chcę za słabo czy jak?

Nie rozumiem czemu gdy sobie coś zaplanuję to potem z biegiem czasu okazuje się to nie najlepszym pomysłem.

Nie rozumiem czemu wszystko jest zajebiste zamiast, świetne, fajne, genialne, piękne, idealne, cudowne, inspirujące, zabawne etc.

W ogóle to ostatnio niczego nie rozumiem, ludzi również….