Rowerowe marzenie.

Rowerowe marzenie.

2 lipca 2015 13 przez Anna

      Marzył mi się rower, taki wiecie, biały, albo miętowy z koszykiem na kierownicy. I jednocześnie żal mi było starego roweru górskiego, który pamięta moją komunię. do tego wersje miejskie bez hamulców przy kierownicy mnie przerażają. Postanowiłam więc, że stary rower zostanie, a ja go sobie dostosuję do moich wyobrażeń. Korzystając z tego, że młode aktualnie ma wakacje i nie odprowadzam go do przedszkola i mając na uwadze zmianę placówki szkolnej, na taką która sąsiaduje z naszym osiedlem, pojawiła się szansa na wydłużenie sezonu rowerowego. Kupiłam koszyk, model standardowy, pasujący na każdą kierownicę, do tego z bajerem wyjmowania z zacisku kiedy mi się będzie chciało. Jednym słowem ideał. W myślach już widzę jak kupuję materiał i szyję wkład, tak aby dopasował się do stylu retro.

      Przyniosłam ten ideał do domu, walczyłam ze sobą, żeby nie poganiać mojego męża tylko cierpliwie poczekać, aż młode zaśnie, żeby na spokojnie zejść do piwnicy i zamontować to ustrojstwo. Nic trudnego, standard. Pan w sklepie powiedział, że mogę w razie czego wymienić koszyk po okazaniu paragonu, ale kojarzy mi się, że paragonu chyba nie wzięłam. Bo niby po co? Jak na każdą kierownicę będzie pasował, to po co mam kombinować?

IMG_2664 kopia

     Kiedyś były modne takie rogi na kierownicy. No i ja rower z takimi rogami mam. Uwielbiałam je mimo, że dawno już są passe. Mąż mój siłował się dłuższą chwilę, aż oznajmił, że nic z tego. Rogi przeszkadzają, koszyk się nie mieści, trzeba kupić kierownicę.

    Z mojego chytrego planu na rowerowe przejażdżki w drodze do pracy nie wyszło zupełnie nic. Mam koszyk, ale kierownica protestuje. Jestem cierpliwa… Ja jestem bardzo cierpliwa, ale ludzie. Czemu na większość standardowych modeli kierownic, ja muszę mieć tą niestandardową?

   Wertuję teraz internet w poszukiwaniu kierownicy, koniecznie czarnej, bo srebrna nie będzie mi pasować. Przeglądam też farby w sprayu, odmaluję go i w przyszłym roku będzie śmigał. Tylko, żeby udało się z tą kierownicą…