Ustąp ciężarnej, albo nie.

Ustąp ciężarnej, albo nie.

16 maja 2016 12 przez Anna

     Wszędzie dopadają nas akcje, mówiące o tym, jak w Polsce ludzie starają się nie zauważać kobiet w ciąży. Są jakby niewidzialne mimo, że brzuchem z zawartością mogłyby strącić okulary niejednej staruszki, siedzącej wygodnie w autobusie. Poza tym zawsze bawią mnie przestrogi i nakazy dla zwykłych ludzi, którzy mają wręcz wypatrywać takiej ciężarówki, żeby galopem ustąpić jej miejsca. Bo patrzenie w ekran telefonu, czytanie gazety czy gapienie się w okno, to oczywiście przejaw braku kultury. Zawsze, ale to zawsze trzeba być czujnym, żeby móc ustąpić miejsca. Właściwie najlepiej w ogóle go nie zajmować, wtedy nie ma kłopotu.

pregnancy-806989_1920

     A ja mimo tego całego przeświadczenia o źle wcielonym, jakie siedzi w polskim narodzie, spieszę donieść, że jednak w tej naszej zaburaczonej Polsce, gdzie cham chamem pogania, i gdzie babcie w kościele niczym na walkach kogutów pędzą do komunii, wbijając łokcie w boki pozostałym wiernym, nie jest tak źle. Jest nawet bardzo dobrze! Serio, kobiety w ciąży mają raj na ziemi i chyba same nie zdają sobie sprawy z tego, jakie mają szczęście. A najlepszym przykładem jestem ja!

    Jak co niedzielę poczłapałam do kościoła, a nie… Zawsze przywdziewam czarne szmaty, jakieś dżinsy i płaszcz lub kurtkę, a tym razem coś mi odstrzeliło i ubrałam się jak stróż w Boże Ciało, sukienka, szpilki, kurtka. Lusterko powiedziało, że wyglądam zdatnie, więc wyszłam z uśmiechem na gębie, bo to miał być dobry dzień, choć chłodny. Z resztą co takiego może stać się w niedzielę?

   Weszłam do kościoła, młode poszło na ołtarz, bo nie zwykło męczyć kończyn dolnych długim stanie, za to ja zostałam sobie na swoim miejscu, pomiędzy innymi rodzicami. Nagle, kątem oka uchwyciłam elegancką kobietę, która wystrzeliła z ławki niczym kamyk z procy. Nie zdziwiło mnie to, bo myślałam że po porostu jest jej słabo i chce wyjść. Zrobiłam krok w przód, żeby zrobić jej miejsce, aż nagle poczułam jak ktoś ciągnie mnie za rękaw.

-Proszę siadać!- grzecznie nakazała.

-Yyy nie dziękuję. – Odpowiedziałam mocno zdziwiona.

-No proszę niech Pani siada.

 Byłam nieugięta, bo nie zwykłam robić tego co inni sobie tam chcą, tym bardziej, że tak mnie ta kobieta zaskoczyła, że nie wiedziałam czy bardziej chce mi się śmiać czy płakać. Kobiecina niepocieszona wróciła na miejsce, a ja rozpoczęłam analizę.

Oczywiście mogłam iść w zaparte i usiąść, nie robiąc cyrku na pół kościoła z ciągnącą mnie za rękaw kobietą, ale no przecież ja nawet w ciąży  nie jestem, a jak byłam to i tak praktycznie non stop stałam,bo mi tak było wygodnie.

W trakcie mszy doszłam do głębokiego wniosku ( nie nic nie wiem co na tej mszy się działo, bo miałam inne zmartwienia), że ta Polska to nie taka zła, a ja przez przypadek mogłam zrobić pod górę ciężarnym, bo teraz kobiecina się może speszyć i jak będzie trzeba żadnej innej do ławeczki nie zawoła. No i jak tak każda ciężarna ( nieciężarna) odmawia, to ludzie mogą się wnerwić, bo im się ustępować każe, a te durne baby nie chcą korzystać.

 Poza tym wcale się nie dziwie, że niektórzy mają opory przed ustąpieniem miejsca w autobusie czy innym środku komunikacji. Po prostu mogą nie być pewni, że kobieta jest faktycznie w ciąży.

Drodzy propagandowcy, ja mam pomysł. Wyedukujcie kobiety i powiedzcie, że mają prawo powiedzieć ” Przepraszam chciałabym usiąść bo jestem w ciąży” zamiast uczulać społeczeństwo, aby to miejsce sami zwalniali, grając w rosyjską ruletkę. Bo może to ciąża, a może kurczak z rożna.

(Visited 27 times, 1 visits today)

Polecam