Wracamy do szkoły.

Wracamy do szkoły.

31 sierpnia 2018 1 przez Anna

Ogarnął nas zakupowy szał. W tym roku opóźniony wyjazd wakacyjny spowodował, że ogromnie późno zabraliśmy się za kompletowanie szkolnej i sportowej wyprawki na nowy rok. Może te całe późne wakacje sprawiły, że kompletnie wyluzowani cieszyliśmy się latem i morską bryzą. Dopiero po powrocie wpadliśmy w zakupowy wir i odczuliśmy, co znaczy walka z czasem. Ale po kolei.

Sportowy początek.

Oprócz zeszytów, ołówków i innych artykułów piśmienniczych, początek roku szkolnego to dla nas zakupowy szał ubrań i butów. A kupić trzeba nie tylko buty do szkoły, ale też obuwie sportowe na halę i korki na stadion. Takie są zalety posiadania dziecka z pasją piłkarską. Oprócz tego masę spodni dresowych, kilka buz, koszulek i choć w pierwszej chwili może się wydawać, że jest tego zbyt wiele, to w trakcie roku, okazuje się, że robiąc większe zapasy, trafiliśmy w sam środek tarczy rodzicielskiej genialności.

Halówki i lanki w rozmiarze 40 Athli Tech.

Nasze pierwsze zakupy zwiedziły z nami kawałek Polski. Szerzej o naszej wyprawie napiszę w następnym wpisie. Nadmienię tylko, że nad morzem dobra bluza to podstawa, nawet jeśli termometr mówi nam, że jest bardzo ciepło, to wieczory potrafią być naprawdę chłodne. Po pierwszym szoku każde z nas na wieczorne spacery zabierało coś cieplejszego i wygodnego. Byłabym skłonna napisać, że Bałtyk obliguje do tego, aby przygotować się na każdą ewentualność. Wieje tam zawsze, wszędzie i chyba o każdej porze. Byliśmy tam niezbyt długo, ale wiatr ucichł tylko raz i zwiastował burzę.

Bluza sportowa Athli Tech rozm 164.

Basen, łyżwy?

Nie wiem, czy tak jest w każdej szkole, ale u nas dzieciaki przez trzy lata miały darmowy basen. Do tego możliwość zdawania na kartę pływacką, a od czwartej klasy będą uczęszczać na lekcje jazdy na łyżwach. Myślę, że większość dzieciaków mogła się pochwalić zdobyciem takiej karty, choć nie jest ona związana z fenomenalnym pływaniem, a może powinna? Jestem teraz ogromnie ciekawa, jak lekcje jazdy na łyżwach wyglądają i co wyniesie z nich moje dziecko. Gdy myślę o swoich początkach i gdy wspominam moją naukę jazdy, widzę oczyma wyobraźni, jak skończyła się ona na środku lodowiska. Udawałam wtedy rozjechaną żabę, co dotąd ogromnie mnie bawi, ale i napawa lękiem. Mam nadzieję, że jemu pójdzie o wiele lepiej. Niemniej, ogromnie cieszę się, że takie zajęcia w ramach lekcji wychowania fizycznego są u nas możliwe i zastanawiam się, czy tak jest też u Was? A może macie doświadczenia z jakimiś innymi aktywnościami w ramach zajęć ruchowych?

Kąpielówki rozm. 164 Athli Tech

Zeszyty i co jeszcze?

Przed nami IV klasa szkoły podstawowej. Zupełnie nie wiem czego się spodziewać. Teoretycznie wiem, ale tak naprawdę ten pierwszy miesiąc pokaże nam, z jakim przeciwnikiem się mierzymy. Na razie mamy radochę z nowych rzeczy, podpisujemy zeszyty, książki. Sama nie wiem, kto tymi rzeczami cieszy się bardziej, ja czy syn. Po cichu powiem Wam, że chyba jednak mój Kacper, choć pewnie byliście przekonani, że to na pewno ja. Ten błysk w oku, gdy mógł sam decydować o ubraniach i zeszytach. Tak cieszyć mogą się tylko i wyłącznie dzieci, które cieszą drobnostki jak teczka z ulubionym piłkarzem, miękka i ciepła bluza czy nowe korki na treningi.

Prezentowane artykuły sportowe dostępne są na stronie:  www.go-sport.pl

(Visited 68 times, 1 visits today)