Jak -zostać super rodzicem- sobie odpuścić. (Nie)poradnik rodzicielski- James Breakwell

Jak -zostać super rodzicem- sobie odpuścić. (Nie)poradnik rodzicielski- James Breakwell

14 maja 2019 3 przez Anna

Nie wiem, czy tylko ja jestem uprzedzona do wszelkiego rodzaju poradników? Kojarzą mi się z czymś nudnym, co trzeba przeczytać, a i tak niewiele się z tego rozumie. A jeśli się rozumie, to i tak nie ma się na tyle samozaparcia, żeby wprowadzić wiedzę w życie. Jakże się ucieszyłam, gdy się okazało, że tu muszę wprowadzić tylko jedną i do tego łatwą zasadę.

James Breakwell– pseudonim pisarza komediowego i ojca czterech dziewczynek, w wieku poniżej 10 lat. Im również nadane zostały pseudonimy: Betsy, Mae, Lucy, Waffle. Najbardziej znany jest ze swojego komediowego konta na Twitterze XplodingUnicorn, które ma ponad 1 100 000 obserwujących. Swoją popularność zyskał w kwietniu 2016 roku. Breakwell pojawił się wtedy w wielu magazynach internetowych i serwisach informacyjnych.

O książce.

Gdy stajesz się rodzicem, czujesz na sobie presję tego, aby wykazać się w tej roli. Musisz dać z siebie wszystko i wychować najlepsze dziecko na całym globie. Ono nie może być przeciętne, musi być wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju, bo w przyszłości musi zostać KIMŚ. Nie chodzi tu o to, aby zostać kimś zwykłym, szarym i bezbarwnym, to dziecko ma być naszą wizytówką, która potwierdzi, że kiedyś w przeszłości wpompowaliśmy w nie mnóstwo pieniędzy, czasu i nadziei. Okazuje się jednak, że poprzeczki, które stawiamy naszym dzieciom, niejednokrotnie są dla nich, nie do przejścia. Sedno problemu nie tkwi jednak w tym, jak nakłonić małego delikwenta, aby było jak z naszych marzeń i snów, ale żeby sobie odpuścić i przyjąć rzeczywistość taką, jaką jest. A najlepiej popatrzyć na nią z humorem i radością.

Podczas lektury „Jak zostać super rodzicem sobie odpuścić” miała wrażenie, że autor dokładnie wie, przez co przechodziłam od początku swojego macierzyństwa. Ta książka pozwoliła mi spojrzeć z boku na wszystko, co było dla mnie priorytetem i uświadomić sobie, że nie na wszystko mamy wpływ. Nie warto katować się wyrzutami, że można było zrobić więcej, lepiej inaczej. Książka trafiła do mnie w dobrym momencie, bo sama stałam niejako na rozdrożu rodzicielstwa i zamiast zacząć walić głową w mur, stwierdziłam, że go po prostu obejdę, wrzucę na luz i zacznę cieszyć się z tego, co mam. W końcu uświadomiłam sobie, że dziecko nie było i nie będzie kopią rodzica, choćby nie wiem, jak podobne zachowania do niego miało. Zawsze będzie osobnym organizmem, który będzie popełniać swoje błędy i obierać własne ścieżki. Tę niby oczywistą, ale jednak nie do końca wiedzę, czytało mi się niezwykle łatwo i przyjemnie. To wszystko przez żartobliwy ton, w jakim książka jest utrzymana. Idealny przykład poradnika- nie poradnika, który dotrze do każdego człowieka, który chce w końcu zrozumieć co zrobić, gdy czasem to rodzicielstwo nie wychodzi.

O KSIĄŻCE:
Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: Otwarte
Autor: James Breakwell
Ilość stron: 242
Serdecznie dziękuję za możliwość recenzji wydawnictwu Otwarte.