Nauszniki Earmuffs.

Nauszniki Earmuffs.

2 grudnia 2013 13 przez Anna

        Kiedyś się miało tapir na włosach i lakieru tonę. Codziennie przed szkołą poświęcałam jakieś 30-40 minut na ułożenie włosów i jak wiadomo najgorzej było w zimie bo, czapki przecież nie ubiorę. Fryzura by się zniszczyła i jak ja będę wyglądać przez cały dzień? Więc marzłam. Teraz moja fryzura bazuje na gumce do włosów i lakierze na grzywce, to by było na tyle, ale też nie za bardzo spieszę się do czapki. Chyba nigdy nie było mi do niej po drodze. Jako że w płaszczu nie mam kaptura więc tym gorzej dla mnie, wszelkie zmiany pogody odczuwam na własnej skórze, a najbardziej cierpią uszy i nos.

 nausz4

           Jak byłam mała miałam nauszniki z takim plastikowym pałąkiem i powiem szczerze, że do teraz czasem mi się takie marzą, tylko właśnie ten pałąk. Obecnie mogłabym go nosić bez problemu, ale kiedyś? Nie to zdecydowanie nie było do przyjęcia. Włosy by mi się zniszczyły, tzn fryzura. Jednak mimo wszystko nadal nauszników nie posiadam. Oczywiście takich z pałąkiem, za to od niedawna jestem posiadaczką cudownych nauszników, które zakłada się bezpośrednio na uszy! Przyznam, że gdy zaproponowano mi ich przedstawienie na blogu trochę się zdziwiłam, bo jak to niby się trzyma? Co w tym w ogóle fajnego? Może by tak dziecku? Nie… dziecko odpadło w przedbiegach, chociaż oferta dla maluchów jest cudowna, ale to nie pora na testowanie czegokolwiek na dziecku. No bez czapki ani rusz. Koniec kropka. Postanowiłam się poświęcić. Nikt mi w to nie uwierzy… I dobrze, bo żadne to poświęcenie! Wybór był ciężki, ale zakochałam się w jednej parze. Mam nadzieje, że nikt mnie nie zatłucze za to, że podkradam zdjęcie od Earmuffs. Łoś  mi się śni, Łoś za mną chodzi, no są cudowne, ale mają jedną wadę. To rozmiar S produkowany z myślą o dzieciach. I w tym momencie musicie sobie wyobrazić jak rzucam się na podłogę i waląc pięściami i stopami o ziemie płaczę. Ja chce łosia! Żal był ogromny, ale jakoś to przebolałam, wybrałam kratę, która była moją opcją numer 2.

            Nauszniki które do mnie dotarły, są śliczne i miłe w dotyku, a na to zwracam uwagę na samym początku. Są wygodne i moja obawa przed tym, że będą się zsuwać z uszu została obalona. Trzymają się, można w nich nawet biegać! Choć akurat te moje wybierane były z myślą o spokojnych jednostajnych drogach z pracy do domu. Są świetne, co tu dużo pisać. Takie są fakty. Nie trzeba się bać, że coś nam się połamie, coś się zsunie, że plastik uderzy nas w nos przy pochylaniu się, zawsze zmieszczą się w torebce, nawet tej najmniejszej. Ideał! Jedynym minusem, który można odczytać bardziej jako moją własną fanaberię jest fakt, że nie maja Łosia! Ale ja jestem cierpliwa:) może kiedyś nowa linia zostanie wypuszczona?nausz2

Zdjęcie z serii ” Anka nie ruszaj się”. No to się nie ruszałam. Prawie;]

nausz3

              A teraz trochę teorii. Nauszniki są produkowane w rozmiarach S, M i L, na stronie producent podaje wielkość uszu w cm jaka odpowiada danej wielkości. Wymierzyłam więc swoje ucho i stwierdziłam, że rozmiar M będzie w sam raz, potem oczywiście zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam, bo może jednak L? Gdy wyciągnęłam je z paczki, szczęka mi nieco opadła, bo jak niby moje ucho ma się tam zmieścić? Taki mały otworek… Zmieściło się bez problemu i w chwili w której podeszłam do lusterka zobaczyć jak leżą stwierdziłam, że mogłam zaryzykować i wziąć Łosie. No najwyżej zabawiłabym się w przyrodnią siostrę kopciuszka z lekką modyfikacja treści, bo ja wciskałabym za duże ucho w za mały nausznik. Ten model, który doszedł do mnie jest idealny. A co sprawia, że trzyma się na miejscu i ani myśli drgnąć? A taki zabawny klik, były swego czasu takie opaski do koka, ten klik działa na podobnej zasadzie. Aby włożyć ucho najpierw należy go delikatnie odgiąć, nałożyć na odpowiednią część ciała i zrobić drugi klik, żeby nausznik się trzymał. Banał. A świetne jest w nich również to, że nie powodują głuchoty, doskonale słyszę co podczas drogi mówi do mnie dziecko, słyszę nadjeżdżające samochody i inne dźwięki ulicy.

Za możliwość zapoznania się z nausznikami serdecznie dziękuję Earmuffs .