“Pirania na kolację”- Magda Bogusz

“Pirania na kolację”- Magda Bogusz

6 sierpnia 2016 1 przez Anna

838051-n-aMagda Bogusz– dziennikarka, ekonomistka, żona, matka, wielbicielka czekolady. W swoim życiu pracowała w wielu miejscach. Była pracownikiem w korporacji,   kelnerką w restauracji, statystka bollywood, wolontariuszką w hospicjum. Pisała też do takich portali jak Onet i Wirtualna Polska. Współautorka bloga podróżniczego www.z2strony.pl

Oprawa: Miękka

Wydawnictwo: Muza SA

Ilość stron: 431

Najpierw stopem, przemierzając Amerykę Północną, a potem starą hondą jechali przez Amerykę Południową, brnąc coraz dalej i dalej. Poznawali inne kultury, tradycje, wspaniałe miejsca, w które zwykli turyści nie wchodzili, jednak oni stawiali na mniej standardowe miejsca. Chcieli odkryć niszę i w ogromnej mierze im się to udało. Ale jak zarobić na taką podróż? Pracować w trakcie wyprawy. A patent mieli zadziwiająco prosty. Korzystali z darmowego wi-fi w restauracjach i dzięki temu, co jakiś czas dostawali zastrzyk gotówki, która niejednokrotnie ratowała ich z opresji. Zepsuty samochód i spore koszty związane z jego naprawą, zmusiły ich do sprzedaży wozu i zakupu motoru, na którym przejechali Amerykę Południową. I jeśli ktoś pomyśli, że to nie był dobry pomysł, bo przecież wiele zależy od pogody, to napisze jedynie, że nikt o zdrowych zmysłach nie zdecydowałby się na coś takiego. A już na pewno nie postanowiłby przejechać na motorze pustyni… A gdy podróż motorem nie była już możliwa, przesiedli się na wodny transport, który również dostarczył im wielu przygód i pozwolił dopłynąć w miejsca niedostępne dla zwykłych ludzi.

Czy można od tak rzucić wszystko i wybrać się w podróż po świecie? Dla mnie jest to nie do pomyślenia, jednak są ludzie, którzy nie tylko marzą, ale również wprowadzają te marzenia w życie. Efektem realizacji tych celów jest wciągający reportaż z podróży młodego małżeństwa, którzy będąc z dala od najbliższych, znakomicie wspierali się wzajemnie, tak jak to powinno robić małżeństwo. Gdy jedno niedomagało, drugie otrzymywało nadludzkie siły i starało się zmotywować partnera do działania. Podróże po górach, dżungli, krajach tak innych niż te, do których przywykliśmy, sprawiły, że “Pirania na kolację” jest książką, którą połyka się dosłownie jednym tchem. To coś w rodzaju, nęcącej potrawy, którą jesz, ale nigdy nie masz dość. Smaczku dodają małżeńskie dialogi i miłość, która wychodzi z za rogu każdej wspólnej przygody. I jestem pewna, że gdyby tej miłości i wsparcia nie było, to albo jedno albo drugie w którymś momencie podróży miałoby dość i zrezygnowałoby kończąc tę wyprawę.

Za egzemplarz książki, dziękuję księgarni taniaksiazka.pl

tania książka