#Wawskie14 – Jakub Pawełek


Recenzje książek, gier i nie tylko / środa, Sierpień 1st, 2018

Jakub PawełekUrodzony w 1990 roku. Absolwent filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Śląskim. Autor współczesnych powieści wojennych takich jak: „Wschodni Grom”, „#Wawskie14” i „Perski Podmuch”

 

Warszawa XXI wieku jest pod okupacją niemiecką. Podobnie z resztą jak cała Polska, która żyje w ciągłym strachu przed represjami, łapankami i przypadkową śmiercią. Strach i złość, miesza się tam z silną potrzebą normalności, spokoju i wolności. Tak egzystują mieszkańcy stolicy, w których budzi się nadzieja na to, że kiedyś będzie normalnie. W niesprzyjających okolicznościach człowiek dostosowuje się do tego, w jakim świecie musi żyć. W pewnym momencie, gdy coś w nim pęka, staje po drugiej stronie barykady. Chce walczyć, bo czuje, że musi, choćby cena była najwyższa z możliwych.
Miłość do Julii i przeżyta trauma związana ze stratą matki skłania Damiana, do porzucenia swojego pozornie poukładanego życia i wstąpienia w szeregi Armii Krajowej. Jego celem staje się zemsta na nazistowskich Niemcach. Mimo wszystko jest to dla niego bardzo nierealne. Dopiero gdy wybija godzina „W” i sam staje na polu walki, zaczyna doceniać życie i to jak ono jest kruche i ulotne. Zupełnie inne przesłanki przyświecają Katarzynie Rajskiej, sławnej influencerce i blogerce, która rezygnuje z wygodnego i bezpiecznego życia, na rzecz walki z okupantem za pomocą sieci internetowej tworząc niejako drugi front.

O powieści.

Czytając „#Wawskie14” próbowałam wyobrażać sobie prawdziwe Powstanie Warszawskie, które rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. Czy tak to wszystko wyglądało? Czy tak wyglądałaby nasza współczesna walka o wyzwolenie Warszawy? Myśląc o uczestnikach postania, widzę wyłącznie bohaterów o kryształowych sercach. Kogoś nierealnego, wręcz mistycznego. Jednak podczas lektury powoli uświadamiałam sobie, że tam walczyli ludzie. Ludzie zwykli, z krwi i kości, którzy popełniali błędy, kochali, płakali, śmiali się i przede wszystkim żyli. Spora część sytuacji opisanych w książce mogła mieć duże odzwierciedlenie w rzeczywistości. Jedno wiem na pewno, emocje, jakie towarzyszyły mi podczas lektury, zostały ze mną długo po tym, gdy przewróciłam ostatnią stronę i przeczytałam ostatnie zdanie. W zupełności zgadzam się również z autorem, że obecna walka toczyłaby się na dwóch frontach. Na jednym ginęliby ludzie, osieracając dzieci, żony, mężów i rodziców, a na drugim zbierano by lajki, próbując wywrzeć wpływ na świat. I niestety finał mógłby wyglądać całkiem podobnie jak ten sprzed lat. Z tą różnicą, że kiedyś ludzie mogli udawać, że nie do końca wiedzą co się dzieje, a dziś ich pomoc przy pełnej świadomości mogłaby się zakończyć na lawinie komentarzy w internecie i milionach lajków.

Dla kogo?

Z czystym sumieniem polecam „#Wawskie14” nie tylko wielbicielom książek wojennych. Przede wszystkim polecam ją osobom młodym, takim jak ja i takim, jakimi byli powstańcy. Jakub Pawełek w swojej powieści poszerza horyzont i pozwala otworzyć oczy na to, co ludzkie. Bo w wojnie nie chodzi tylko o walkę na polu bitwy. Jest tam też miejsce na przyjaźń, miłość i zwykłą wolę przetrwania.

Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: Warbook
Scenariusz i rysunki: Jakub Pawełek
Ilość stron: 393

Serdecznie dziękuję za możliwość recenzji wydawnictwu Warbook.pl

(Visited 17 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.