Po co prowadzić bloga i czy na blogu da się zarobić?


Media i Blogi / poniedziałek, Marzec 5th, 2018

Jeśli jesteś nastawiona wyłącznie na to, żeby dorobić się fortuny, to odpuściłabym zabawę w bloga i od razu uderzyłabym na YouTube. Wydaje mi się, że tam można zarobić większe pieniądze, o ile ma się jakiś ciekawy pomysł na kanał, ewentualnie pomysł może być popularny, ale przekaz powinien być unikalny. Jeśli jednak pieniądze nie są głównym celem, a pisanie sprawia radość, to blog będzie idealnym miejscem do przeniesienia swoich myśli i pokazania ich światu.

Czym teraz jest blog?

Coraz częściej zadaję sobie pytanie, po co prowadzę bloga. Czy chcę kogoś dogonić, czy mam w ogóle szansę? Sporo rzeczy zostawiam dla siebie, wiele tematów zostaje przeze mnie świadomie pominiętych, bo nie widzę powodu, aby je poruszać. Pokazuję, tyle ile chcę, żeby ludzie o mnie wiedzieli, bo wiem, że czytają mnie znajomi i rodzina. Inaczej jest, gdy się pisze bloga anonimowo i jest on miejscem do prywatnego wylewania myśli i żali. Mimo wszystko nawet taka anonimowość jest złudna dlatego, jeśli chcesz pisać o wszystkim ustaw sobie prywatność na blogu, wtedy bez przeszkód będziesz mogła opisywać ze szczegółami relacje rodzinne.

Jeśli marzy Ci się sława, jaką ma czołówka blogerów i nie pisze tylko o tych modowych, ale ogólnie, to jest ona możliwe, ale trzeba mieć to coś. Kiedyś czytelnicy byli mniej wymagający, zadowalali się dobrym wpisem bez zdjęć. Najważniejsza była treść i tylko ona się liczyła. Teraz w skład bloga wchodzi dobry tekst odpowiednio skorygowany, pozbawiony błędów gramatycznych i stylistycznych. Do tego powinien być okraszony dobrej jakości zdjęciami. I oczywiście budżet na reklamę. Teraz bez reklamy praktycznie nie da się stworzyć popularnego miejsca, a jeśli już bloger nie wydaje pieniędzy na reklamy na Facebooku, to dwoi się i troi na promowanie swojego miejsca w sieci na piechotę. Czyli poświęca masę czasu na działalność w grupach, na innych profilach, instagramach, twitterach i innych takich.

Dlaczego? Bo blogów są setki tysięcy. Codziennie powstaje ich niesłychana ilość i wyłowienie konkretnego z całej ilości jest obecnie praktycznie niemożliwe bez inwestycji w reklamę.

Po co prowadzić bloga?

Skoro jest tak ciężko to po co to robić? Po co w ogóle prowadzić bloga? Sporo osób, które prowadzi kroniki z życia, robią to dla siebie, a cała reszta prowadzi je dla innych i dla siebie. Gdy blog staje się hobby, a czytelnik staje się kompanem do wymienienia poglądów, spirala nakręca się i blogerzy przepadają. Zaczynają to lubić, piszą coraz więcej, czasem coraz częściej i tak mija pół roku, rok, dwa, a w międzyczasie przytrafiają się współprace, które cieszą o tyle mocno, że pozwalają na praktycznie darmowe utrzymanie bloga i hostingu i jeszcze na coś ekstra. Tylko trzeba mieć świadomość, że współprace i wymierne korzyści z bloga nie przychodzą po tygodniu, o ile nie jesteśmy mistrzyniami blogowania. Czasem jest to rok, a ostatnio nawet rozmawiałam z dziewczyną, która pierwszą współpracę podjęła po 4 latach. Gdyby chciała się z tego utrzymać, to zapewne umarłaby z głodu. Mimo wszystko pisała, bo robiła to dla siebie. Polecam z czystym sumieniem pisanie dla siebie. Pozwala oczyścić umysł i rozszerzyć horyzonty. W innym wypadku prowadzanie bloga może być frustrujące i dołujące.

Gdy robi się coś dla siebie, bez stawiania sobie zbyt wygórowanych celi, to po prostu sprawia radość i nie staje się przykrym ciężarem.

(Visited 19 times, 1 visits today)

5 Replies to “Po co prowadzić bloga i czy na blogu da się zarobić?”

  1. Ludzie na YT strasznie narzekają, że nie da się zarobić. Więc to chyba bolesne zderzenie oczekiwań z rzeczywistością. Już chyba patronite lepiej działa.

  2. Ja bloga zaczęłam pisać dla siebie, a z czasem pojawili się czytelnicy. Wraz z nimi nadeszły pierwsze współprace i to był moment, kiedy zachłysnęłam się możliwością zarabiania na blogu. Pojawiły się też propozycje udziału w różnych i eventach i gdybym wtedy pociągnęła to dalej to pewnie dziś byłabym na innym poziomie blogowania niż teraz. Niestety, prowadzenie bloga na pełen etat nie jest dla mnie, bo oprócz tego pracuję i nie mogę (a w sumie to nie chcę) poświęcić się blogowaniu w 100%. Zdecydowanie wolę traktować to jako moje hobby 🙂

  3. Ja zaś bloga zaczęłam pisać dla znajomych i rodziny oraz dla siebie samej jako pamiętnik. Okazało się, że mój blog stał się bazą informacji dla innych emigrantów i źródłem pozytywnej energii i humoru dla jeszcze innych. I ja mam to teraz na uwadze – piszę pozytywnie i staram się zawrzeć jak najwięcej informacji, które komuś mogą pomóc. Niektóre moje teksty ukazują się w druku w polonijnej gazetce. Piszę piąty rok – tyle, ile jestem na obczyźnie – teraz rzadziej niż kiedyś, bo brakuje czasu. Nie zarobiłam na pisaniu ani centa i jakoś nigdy mnie to nie interesowało, ale dostaję o wiele więcej od swoich stałych i jednorazowych czytelników – od czasu do czasu ktoś mi dziękuje w komentarzu lub mejlowo za pomoc, za informacje, za to że poprawiłam mu nastrój lub dodałam chęci do życia swoimi tekstami, które nie są niczym więcej jak tylko zwyczajnym, czasem lekko ironicznym lub sarkastycznym opisem rzeczywistości, która mnie otacza i z którą się zmagam. Satysfakcja i samozadowolenie to dużo więcej niż hajs, który zarabiam wszak bez problemu w normalny starodawny sposób, czyli pracując fizycznie 🙂 Bo to że można na czymś zarobić, nie znaczy od razu, że trzeba – choć coraz częściej odnoszę wrażenie, że większośli ludzi (szczególnie Polaków) chyba tak się wydaje – próbują zarobić na wszystkim. Robienie czegoś bezinteresownie dla innych czy zwyczajnie dla własnej frajdy uznaje się za głupotę… a szkoda, bo świat mógłby być piękniejszy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.