Zdjęcia, fotki- jak, gdzie, komu?

Zdjęcia, fotki- jak, gdzie, komu?

23 kwietnia 2014 3 przez Anna

           Nie, to nie poradnik jak stworzyć piękne zdjęcia i jak je obrobić. Nie jestem w tym ekspertem więc się nie wypowiem. Większość ładnych zdjęć, które pojawiają się na blogu wychodzą spod palca Tomka, ja tylko czasem mówię jakie ujęcie mi się marzy, ale i tak w głównej mierze On ma tego czuja, On robi pstryk. Ja czasem pobawię się obróbką, ale nie umiem robić tego fachowo. Jednym słowem amatorszczyzna jak się patrzy, oczywiście z mojej strony, ale są blogi gdzie wszystko opisane jest od A do Z. Jak ustawić aparat, jak wykorzystać światło, z której strony pstryknąć fotkę dziecku. Co ciekawe gdy wchodzę na te blogi, to w większości trafiam na zdjęcia, które mi się nie podobają i dochodzę do wniosku, że poradniki najczęściej piszą Ci, którzy nie mają pojęcia o tym co robią. Ale, żeby nie było, sensowne poradniki również można znaleźć, jak robić zdjęcia pisze Blaneczkowo, a szerzej i trochę bardziej fachowo rozwija zagadnienia Szeroki Kadr . To tak jak z wpisami jak zarobić na blogu, z reguły piszą je blogerzy, którzy z zarabianiem nie mają nic wspólnego, a żeby dokopać się do tych wartościowych wpisów ( o ile z takim złotym środkiem w ogóle istnieją) trzeba poświęcić sporo czasu i energii.

 3

– Mamo, mamo. Kacper biegnie do mnie, omija go przez to kolejka w suwaku, ale chyba ma coś bardzo ważnego do oznajmienia.

– A czemu Ty robisz zdjęcia tylko mnie? Zrób jeszcze temu chłopcu co ze mną jeździ.

– Ale ja nie mogę robić zdjęć innym dzieciom.

– Czemu?

Na plecach czułam wyraźną obserwacje ze strony mamy chłopca. Miałam nieodparte wrażenie, że nie życzyłaby sobie abym robiła zdjęcia jej dziecku, ja jako matka czułabym podobnie, dla tego postanowiłam małemu odpowiedzieć szczerze.

– Bo mamusia tego chłopca może sobie tego nie życzyć. Ja sama nie chciałabym, aby ktoś obcy robił Ci zdjęcia.

Poniedziałkowa rozmowa utkwiła mi w myślach i kiełkuje do teraz. Właściwie sama nie wiem w jakim kierunku zmierza. Nie umiem z niej wyciągnąć wniosków, ale mam takie dziwne poczucie, że i ja i Kacper czegoś się nauczyliśmy. Tylko czego?