Rok 2019 jest już praktycznie zamknięty. Nie mamy zamiaru nic zmieniać ani niczego dodawać. Na działkę jeździmy, żeby pograbić liście i nacieszyć się ostatnimi jesiennymi promieniami słonka. Nie mogę uwierzyć, że w lutym minie dwa lata odkąd mamy nasze 3 ary. To niewiarygodne jak czas szybko płynie, dlatego wiem, że czas jesieni i zimy, to idealny okres na planowanie.

Rok 2019 jest już praktycznie zamknięty. Nie mamy zamiaru nic zmieniać ani niczego dodawać. Na działkę jeździmy, żeby pograbić liście i nacieszyć się ostatnimi jesiennymi promieniami słonka. Nie mogę uwierzyć, że w lutym minie dwa lata odkąd mamy nasze 3 ary. To niewiarygodne jak czas szybko płynie, dlatego wiem, że czas jesieni i zimy, to idealny okres na planowanie.



6 rzeczy, które chcę kupić na działkę w przyszłym roku.


1. Ławki i stół.
Obecnie mamy stół prowizoryczny, dokupiliśmy rozkładane krzesła i można było grillować. Nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie, ale nikt nie narzekał. Jednak marzy mi się, aby na działce staną prawdziwy stół i dwie długie ławki z oparciami. Wszystko po to, aby jak najwygodniej spędzać czas na grillowaniu z rodziną i znajomymi.

ławka i stół

stół i krzesła ogrodowe


2. Basen.
To marzenie mojego syna, aby na działce stanął basen. Nie jestem jakoś specjalnie za tym pomysłem, ale z drugiej strony… Może taki basen byłby dodatkowym atutem i zachętą do przebywania na działce. Obecnie młode woli kolegów, a na działce przebywa chętnie tylko wtedy, kiedy ma obiecaną kiełbasę. Jeśli chodzi o sam basen, pod uwagę mogłabym wziąć jedynie ten zakrywany od góry, bo bałabym się owadów, które non stop będą się w nim topić, liści i innych nieczystości.


3. Grill.
Marzy mi się coś takiego super, z półkami i z zamykaną klapą. Choć obecnie modne są grille elektryczne i gazowe, nie wiem, czy nie postawiłabym na te klasyczne. Ogólnie marzy mi się też palenisko na kociołek, ale nie umiem połączyć tych moich dwóch wyobrażeń. Regulamin ROD zabrania stawiania grilli murowanych, dlatego rozglądam się za opcją na kółkach, którą można będzie schować, ale też nie będzie szybko rdzewiała. Wydaje mi się, że taka mobilna wersja, na działkę byłaby idealna.


4. Huśtawka i hamak.
Choć to było nasze małe marzenie na przyszły rok, to już w tym roku możemy się nią cieszyć. Przez pół lata mieliśmy problem z umiejscowieniem zwykłego hamaka, standardowa huśtawka dziecięca też nie do końca nas satysfakcjonowała, dlatego postawiliśmy na kompromis i jest on hamak brazylijski. Czyli coś pomiędzy huśtawką a zwykłym hamakiem. Do jego zamocowana potrzebna jest stabilna gałąź i wytrzymała lina. Ja posiadam Hamak Brazylijski Corsaro, który jest nie tylko bardzo ładnie wykonany, ale również cechuje go spora wytrzymałość. Producent zapewnia udźwig do 150 kg. Do tego bawełniana tkanina, z której został wykonany, zapewni komfort alergikom, a to był dla mnie kluczowy atut przy wyborze tego modelu. Producent zapewnia również odporność na oddziaływanie promieni słonecznych, jednak z uwagi na to, że jesień to niezbyt dobra pora roku na montowanie takich rzeczy na stałe uznaliśmy, że zrobimy to późną wiosną i wtedy przetestujemy jego odporność na warunki atmosferyczne.



5. Hotel dla owadów.
Co prawda już mam na niego plan i nie będzie on kupowany jako całość w sklepie internetowym, tylko zostanie kupiony materiał na ego wykonanie, to jednak będzie to inwestycja. W hotelu dla owadów mam zamiar osiedlić wyłącznie pszczoły murarki, o których niedługo opublikuję osobny wpis. Ale już teraz muszę napisać, że jest to najbezpieczniejszy wybór na działkę ROD, gdzie do każdego sąsiada jest bardzo blisko. A wszystko dlatego, że pszczoły murarki nie posiadają żądła.

6. Rozdrabniacz do liści i gałęzi.
Sporo czytałam na temat kompostowania, a nie ma nic lepszego niż naturalny nawóz. Dlatego w przyszłym roku mam zamiar kupić rozdrabniacz do liści i gałęzi. W ten sposób do mojego kompostownika trafi dobrze rozdrobniony materiał na kompost. Takie rozdrobnienie przyspiesza rozkład, a na działkach ROD czasu i miejsca na składowanie takich rzeczy nie jest zbyt wiele. Nie mam jeszcze znalezionego modelu, ale czytam, porównuję, dokształcam się.

 

Małe marzenia.


Moja lista życzeń i planów jest oczywiście dłuższa, ale postanowiłam się skupić na realnie potrzebnych zakupach, które są funkcjonalne, ale również będą spełniały funkcję relaksacyjną. Do tego jedna z 6 opcji została już zrealizowana dzięki uprzejmości sklepu Edinos.pl Marzy mi się, żeby to miejsce było oazą dla naszej trójki, w której chętnie będziemy spędzać wolne chwile. Nie wiem, czy uda mi się tego dokonać, ale będę się starać z całych sił.

A dla moich stałych czytelników niespodzianka. Dla pierwszych 20 osób mam kod rabatowy o wartości 20 zł do wykorzystania na dowolne zakupy w sklepie Edinos.pl! Wystarczy, że podczas zakupów wpiszecie kod: edinos20

 Kto pierwszy, ten lepszy!