Lato na działce.

Lato na działce.

9 września 2019 1 przez Anna

Przez całe wakacje nie wrzuciłam tu nic z działki. Jeśli ktoś Was obserwuje mnie na instagramie, to jest więcej niż pewne, że mój ogrodniczy bakcyl jest mu doskonale znany, ale nie każdy przecież lubi tę aplikację.


Przez te dwa miesiące poczyniliśmy kolejne działkowe plany. Między innymi postanowiliśmy założyć mini sad. Pojawiło się już kilka krzewów owocowych i drzewek karłowych. Reszta sukcesywnie będzie dochodzić. Przesadziliśmy bukszpany, które zabierały nam miejsce w przestrzeni, która z założenia ma zostać wolna. Mamy co do niej plany, ale to na bliżej nieokreśloną przyszłość.


Warzywnik żył własnym życiem. Mimo suszy w tym roku cieszyłam się ze zbioru ogórków. Pomidory mniej dopisały, ale tragedii nie było. Za to zawiodłam się na fasolce szparagowej. W przyszłym roku przetestuję tą na tyki. No i moje największe zaskoczenie, truskawki. Dostały takie rozłogi, że aż miło. Mogłam dzięki temu pouzupełniać rządki do końca. Szkoda, że nie mam więcej miejsca, bo posadziłabym ich o wiele więcej.



No i moje oczko w głowie, a mianowicie obrzeże, o którym marzyłam. W końcu wygląda tak, jak sobie go wymarzyłam. Jak to w życiu bywa, czasem wychodzi słońce, a innym razem przychodzi deszcz. W pewne niedzielne popołudnie okazało się, że ktoś chciał nas okraść. Próbował dostać się oknem i próbował wyważyć drzwi. W sumie mogło mu się udać, gdyby wykazał się większą cierpliwością, ale na szczęście sam odpuścił lub ktoś go spłoszył. Nic nie zginęło, jedyne co to musimy ponieść koszty wymiany okna i naprawy drzwi. Niepotrzebny i wkurzający wydatek. Nauczyło nas to tego, że nie opłaca się tam trzymać zbyt wielu sprzętów, bo po takim włamaniu, nie zostałoby nic.


Niestety ogródki działkowe o wiele częściej zostają okradane niż zwykłe ogrody. W altanach nikt nie mieszka, a brak kogoś, kto pilnuje danego miejsca kusi. Najgorsze jest to, że złodzieje kradną również warzywa. Jest to dla mnie zupełna abstrakcja, bo nie umiem sobie wyobrazić, jak można wejść na czyjąś działkę i zerwać pomidory, które ktoś uprawia.