dzialkarod
Mamy połowę stycznia, a ja powoli planuję co i gdzie posadzę i tworzę w głowie plan działania na obecny rok. Oczywiście pod koniec 2019 roku, powstała lista rzeczy, które w tym roku chcę kupić na działkę. Nie wiem jednak, czy nie będę musiała, rozłożyć tej listy na dwa lata, z uwagi na małego członka rodziny, który dołączy do nas na początku wakacji. Już teraz zabrałam się za spełnienie jednego z punktów zawartego w tamtym postanowieniu.

Mamy połowę stycznia, a ja powoli planuję co i gdzie posadzę i tworzę w głowie plan działania na obecny rok. Oczywiście pod koniec 2019 roku, powstała lista rzeczy, które w tym roku chcę kupić na działkę. Nie wiem jednak, czy nie będę musiała, rozłożyć tej listy na dwa lata, z uwagi na małego członka rodziny, który dołączy do nas na początku wakacji. Już teraz zabrałam się za spełnienie jednego z punktów zawartego w tamtym postanowieniu.



Pszczoły murarki i hotel dla owadów.


Już pod koniec ubiegłego roku zaczęłam przeglądać ogłoszenia dotyczące sprzedaży kokonów pszczół murarek i napisałam do jednej ze sprzedających. Niedawno otrzymałam swoją przesyłkę i w tym roku zaczynam zabawę. Przede wszystkim na murarki zdecydowałam się ze względu na to, że nie są agresywne, ponieważ nie posiadają żądła, ani nie skupiają się wokół królowej, którą trzeba by bronić. Bardziej zależało mi na zapylaniu roślin, z czym też dają sobie doskonale radę. No i kolejna ważna kwestia, a dla niektórych pewnie minus. Te pszczoły nie produkują miodu, przez co dla wielu wydają się zupełnie bezużyteczne, a prawda jest zupełnie inna. Jednak więcej o nich napiszę w osobnym poście, bo tu zabrakłoby mi zdecydowanie miejsca. Powinnam jeszcze wspomnieć, że u Pani, u której zamówiłam pszczoły, kupiłam również trzcinę, a szkielet hotelu dla owadów wybłagałam u męża mojej mamy. Jeszcze tylko wszystko pomaluję i kupię siatkę zabezpieczającą trzcinę, a także trzon, na którym zostanie umieszczony domek.


Plany na 2020 rok.


Pomysłów jest ogrom, ograniczyć nas mogą tylko finanse i czas.


1. Przeciągnięcie drewnianego ogrodzenia za malinami
2. Ogrodzenie warzywnika
3. Obsadzenie tujami jednej ściany ogrodzenia
4. Zrobienie dróżki do oczka
5. Mocne przycięcie orzecha
6. Dokupienie 4 sadzonek borówek amerykańskich.
7. Doprowadzenie do porządku rogu ogrodu z kwiatami.
8. Przesadzenie truskawek i wykorzystanie maty do sadzenia.



Warzywnik.


„Mam” tak ogromne pole do popisu w tej kwestii, że muszę się ograniczać z ilością tego, czego bym chciała. A chciałabym naprawdę wiele, jednak miejsce nie chce się rozciągnąć. Cóż skoro tak, to nie pozostaje mi nic innego, jak rozplanowanie.



To oczywiście pomocnicze rozplanowanie, aczkolwiek bardzo ułatwia mi pracę związaną z późniejszym sianiem warzyw.



Tegoroczne zakupy.


Trochę żałuję, że w ubiegłym roku nie zapisywałam wydatków na działkę, a było ich sporo, bo zrobiliśmy wylewkę, ogrodziliśmy część przeznaczoną na grillowanie, kupiłam sporo drzewek i krzewów. Dlatego w tym roku, każdą kupioną rzecz zapiszę w miesięcznym poście i podsumuję na końcu grudnia, żeby mieć pogląd na pieniądze, które zostały wydane.


A w styczniu kupiłam:
– wapno do bielenia drzewek 10,53 zł
– nasiona warzyw i kwiatów  16,70 zł
– pszczoły i trzcinę  68 zł


Razem: 95,23 zł.