Głoska “k”- problem z wymową

19 czerwca 2012 22 przez Anna

               Moje dziecko na początku przygody z mówieniem nie potrafiło zupełnie wymówić głoski “k”, zastępowało ją głównie “t” i tak oto gdy mój syn sie przedstawiał można było słyszeć ” Tasiel” co miało oznaczać Kacper, na kaczkę mówił “taśta”, koc był “tocem” i tak w nieskończoność. Z niektórych wyrazów to “k” było całkowicie usuwane. Jako że ze mnie niecierpliwie stworzenie, stwierdziłam że  nie będę czekać aż młody bedzie mógł isć do logopedy tylko sama w domu zacznę ćwiczenia.

Zaczęliśmy od prób wymawiania “k” podczas zabawy z piłką. Syn się starał, ale nie wiele z tego wychodziło, w internecie znalazłam sposób z patyczkiem. Wsadza się patyczek od loda do buzi i unieruchamia się język. Dziecko podczas tej czynności ma wymawiać głoskę “t”. Ćwiczyliśmy tak 4-5 dni w tygodniu po około 5-15 minut. W zależności od zasobów czasowych i chęci małego. Oprócz tego co dziennie powtarzaliśmy wierszyk

 
” Chodź do mamy szybko, szybko,
Jesteś mamy małą rybką.
Umyjemy rączki, nóżki
Tak jak robią to kaczuszki
Umyjemy mały brzuszek
Tylko nie bój się kaczuszek. 
Chodź do mamy szybko, szybko
Jesteś mamy małą rybką
Jesteś małą rybką mamy,
bo tak bardzo się kochamy”

Zaczęliśmy na początku zimy,  po miesiącu Kacper potrafił wymówić “k”, które znajdowało się w środku wyrazu, czyli Kacper nadał był Tasielem, ale już kaczka była taśką. Po kolejnych 2 miesiącach ćwiczeń usłyszałam od syna “Ty jesteś Ania, a ja jestem Kapsel”. Pal licho, że powiedział Kapsel zamiast Kacper, dla mnie najważniejsze było to “k”… Od tamtego czasu z “k” nie ma problemów, zaczynam za to szukać wiedzy tajemnej i ćwiczeń na głoski “c”,”s”, “cz” i “sz”.