Założę się, że w ferworze codziennych obowiązków większość z nas zapomina o sobie. Dni upływają, a my biegamy z pracy do domu i z domu do pracy, wykonując w międzyczasie mnóstwo czynności, które służą naszej rodzinie i poniekąd nam. Zastanawiam się, czy my kobiety mamy czas na nic nie robienie, lub czy potrafimy zrobić coś tylko dla siebie bez wyrzutów sumienia. I nie chodzi tu o wyrwane spomiędzy zakupów a prania 15 minut, w których dopijemy zimną kawę, ale o faktyczny czas tylko dla siebie i wsłuchanie się we własne potrzeby.

Założę się, że w ferworze codziennych obowiązków większość z nas zapomina o sobie. Dni upływają, a my biegamy z pracy do domu i z domu do pracy, wykonując w międzyczasie mnóstwo czynności, które służą naszej rodzinie i poniekąd nam. Zastanawiam się, czy my kobiety mamy czas na nic nie robienie, lub czy potrafimy zrobić coś tylko dla siebie bez wyrzutów sumienia. I nie chodzi tu o wyrwane spomiędzy zakupów a prania 15 minut, w których dopijemy zimną kawę, ale o faktyczny czas tylko dla siebie i wsłuchanie się we własne potrzeby.

2 godziny tylko dla mnie.

Ja mam taki czas praktycznie w każdą niedzielę. Chłopcy wychodzą do teściowej, a ja mam jakieś 2 godziny na to, żeby poczytać, popisać, dowiedzieć się czegoś ciekawego z życia internetowego, zadbać o siebie. Oczywiście jestem na takim etapie, w którym moje dziecko
nie wymaga 100% uwagi i mam zdecydowanie więcej czasu dla siebie, ale w ciągu tygodnia mam też inne obowiązki i jakoś myślenie o sobie schodzi na dalszy plan. Wszystko przez ten
pęd do nie wiadomo czego, a życie przecieka przez palce.
Podczas takiego relaksu niedzielnego, na początku roku powstała lista rzeczy do zrobienia. Na kartce papieru zaczęłam zapisywać zaległe wizyty u lekarza, cytologię, na którą nie miałam czasu przez kilka lat, wizytę u stomatologa i już zdążyłam o tym wszystkim zapomnieć, odbębniając wszystko na samym początku roku, gdy w ubiegłym miesiącu przez zrządzenie losu znalazłam się aż 3 razy u lekarza pierwszego kontaktu. Pewnie udałoby się zakończyć batalię na jednej wizycie, gdybym podeszła poważnie do błahego, jak mi się wtedy wydawało, przeziębienia, i gdybym poszła wcześniej do lekarza. Nie zareagowałam w porę i męczyłam się okrutnie, a mogło być inaczej. Wystarczyło tylko w porę zareagować.Wyciągnęłam z tego jedną ważną lekcję. Jakimś cudem nie jestem niezniszczalna i, mimo że utrzymuję, że na chorowanie nie mam czasu, to też nie do końca mam wpływ na to, czy jednak coś mi się nie przyplątać. Dlatego postanowiłam zapobiegać, aby w razie czego wcześnie zareagować.

Mam czas, ale nie wiem jak go wykorzystać?

Wygospodarowałaś czas dla siebie? Za pierwszym razem po prostu odpocznij, za drugim razem postaw na kosmetyczny relaks, a przy trzeciej okazji zacznij działać. Weź nieśmiertelną kartkę, długopis i zacznij zapisywać.

Rzeczy, które zaspokoją twoje duchowe i kulturalne potrzeby:
– Wyjście do kina,
– Wyjście do teatru,
– Wyjście na koncert,
– Kolacja w restauracji.,

Rzeczy dla ciała:
– Wizyta u kosmetyczki.
– Cytologia + badania piersi.
– Podstawowe badania krwi i moczu.
– Karnet na siłownie, basen, fitness czy cokolwiek co sprawia, że Ci się chce ruszyć.
– Alternatywnie rower, buty biegowe, płyty z ćwiczeniami.
– Fryzjer.
– Dentysta.

Wypisałam najbardziej podstawowe rzeczy, które mają posłużyć jako przykład. Jednak ciężko spierać się z tym, że zazwyczaj brak nam dbałości o własne zdrowie i o relaks psychiczny. Jedno z drugim powinno iść w parze, jednak ciężko się relaksować, gdy nie mamy pozamykanych kwestii medycznych. Ja w tym roku chciałam zamknąć wszystko w pierwszych dwóch miesiącach i poniekąd plan spełniłam. Dało mi to pewność, że mogę zająć się czymś innym i nie muszę myśleć o tym, że powinnam dla własnego spokoju udać się na
cytologię, badanie krwi czy USG piersi. Spodobało mi się nawet, że niektóre kobiety na forach internetowych, co roku, w ramach prezentu urodzinowego, robią sobie komplet badań. Można powiedzieć, że i mnie się to udało, a ciężko mi było dotrzeć do jakiegokolwiek lekarza.

Gdy już masz wszystko spisane, wystarczy zaplanować co i kiedy zrobić, wtedy te 2 godziny tygodniowo, mają szansę przerodzić się w wygospodarowanie czasu na odpoczynek i hobby. Zależnie od tego, w jakim dniu masz czas dla siebie, możesz spożytkować go na aktywność fizyczną, na relaks w kinie, lub na wizytę u stomatologa. Nic przyjemnego? Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Zadbaj o swoje zdrowie.

Wyżej zdążyłam już napisać, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego tak ważne są badania profilaktyczne zarówno te stomatologiczne, ginekologiczne, jak i profilaktyka piersi. Zdrowe
ciało to energia na spełnianie marzeń. Każdego miesiąca każda z nas powinna wykonywać samobadanie piersi, a raz w roku powinnyśmy udać się na USG. Dobrym uzupełnieniem USG i mammografii jest badanie urządzeniem Braster Pro, wykorzystującym technologię
ciekłokrystalicznej termografii kontaktowej. Przy pomocy urządzenia Braster Pro i aplikacji mobilnej, podczas badania zostają wykonane obrazy termograficzne i przesłane do Centrum Telemedycznego Braster. Obrazy termograficzne zostają przeanalizowane przez algorytm, który wskazuje zmiany lub nieprawidłowości w piersiach. Co ciekawe całkiem sporo placówek i prywatnych praktyk lekarskich w Polsce przekonuje się
już do tego sposobu dodatkowej diagnostyki, oferując takie badania swoim pacjentkom.Sprawdź, może w twojej okolicy możesz wykonać takie badanie, przy okazji umówionej cytologii lub USG piersi.

Jestem bardzo ciekawa, czy w Waszej okolicy macie dostęp do badania za pomocą urządzenia Baster Pro?

*Wpis powstał w ramach współpracy z Braster Pro