Kiedy wyprowadzić dziecko z pokoju?

Kiedy wyprowadzić dziecko z pokoju?

8 grudnia 2014 14 przez Anna

     Dzieci dorastają, o ile na początku najwygodniej jest mieć niemowlaka na wyciągniecie ręki, o tyle później chciałoby się mieć własną część łóżka tylko dla siebie. Ta próżność prowadzi bardzo często do wyprowadzenia delikwenta, do jego własnego pokoju, aby mógł spać w swoi własnym łóżku. Najczęściej taka wyprowadzka ma miejsce około 3 roku życia, jednak zdarzają się wtedy nocne wycieczki do łóżka rodziców. A czasem nawet maluch protestuje, nie chcąc się pogodzić z rozłąką.

Dawno, dawno temu pisałam, że nienawidzę spać z dzieckiem. To się nie zmieniło. Nadal mnie denerwuje, wiercenie się, rozpychanie i chuchanie w twarz. Dlatego z ulgą przyjęłam, iż od jakiegoś roku, dziecko nie migruje do naszego łózka. Wyjątkiem są chwile, w których Kacper jest chory. W takich przypadkach jestem w stanie przecierpieć, zagryźć zęby i poczekać aż zaśnie. A potem cichutko wymykam się, zostawiając panów w łóżku i przenoszę się na wygodne łózko syna, stojące nieopodal. Bo trzeba napisać, że młode upodobało sobie tylko moją połówkę, a tą ojcowską zostawia w spokoju w ramach męskiej koalicji.

 To co da się zauważyć gołym okiem to to, że pięciolatek ma coraz płytszy sen, a przekonaliśmy się o tym zupełnie niedawno.  Zamieszkujemy jeden pokój, ale dzieli nas ścianka działowa. Jedna część należy do syna, a druga do nas. Właściwie można powiedzieć, że mamy dwa oddzielne pokoje, jeśli zasunie się drzwi. Ale mimo wszystko i tak słyszymy, gdy Kacper się budzi, a On słyszy nas.

Pewnego wieczoru, temat naszych rozmów zszedł na cukierki do kalendarza, na co moje śpiące dziecko ( choć nie mówiłam do niego) zareagowało bardzo żywiołowo, karząc mi sprawdzić czy coś już się pojawiło. Innego dnia oglądaliśmy film i mówiłam coś na temat ukochanego przez Kacpra, Kapitana Ameryki.  Śpiące dziecko, praktycznie od razu stanęło na nogi i przybiegło zobaczyć co oglądamy. Śmiać się też nie można. Najbardziej alergicznie, syn reaguje na śmiech swojego taty. Budzi się od razu, jakkolwiek cicho by się nie zachowywał. A dla porównania, wszystko inne można robić i nawet nie drgnie. Podejrzewam, że chodzący głośno odkurzacz, nie byłby w stanie wyrwać go ze snu, a takie drobnostki owszem.

Na początku przyszłego roku, zaczynamy remont salonu, a może nie tyle remont co przemalujemy go i kupimy nowe meble, adaptując go na naszą sypialnio-salono-jadalnię i… syn ma obiecany nasz pokój z oknem. Na początku byłam sceptyczna, bo po co zmieniać coś co funkcjonuje dobrze, ale z każdym dniem widzę, że to już czas, aby troszkę bardziej się usamodzielnić. No i wizja zamiany pokoi sprawia, że nawet Kacper się cieszy, bo kolejnym krokiem będzie przeniesienie go do części z oknem, nowe biurko, szafki i firanki. Szczególnie zasłony zainteresowały syna, bo nagle zamarzyły mu się inne. Takie, które muszą pasować do jego dziecięcego pokoju. Najlepiej z bohaterami bajek, ble.

Ale będę mógł się u was bawić? Nie będę się oszukiwać, że Kacper poprzestanie na rozrzucaniu zabawek tylko po swoim pokoju. Jako dziecko uwielbiające uwagę, będzie wolał bawić się przy nas i już teraz potrzebuje zapewnień, że mimo wszystko będzie mógł z nami przebywać. Nie przeraża go samodzielne spanie, bo przecież sam śpi nie od dziś. Ale boi się, że straci z nami kontakt i naszą uwagę. A gdy po którymś zapewnieniu uwierzył, że zmieni się tylko nasze miejsce spania, zaczął planować. Tak, to czas aby wyprowadzić dziecko z naszego pokoju. No dobrze, to czas abyśmy my się z niego ulotnili, zostawiając mu przestrzeń.

 

(Visited 44 times, 1 visits today)

Polecam