Aparat cyfrowy Sony DSC-HX60V

Aparat cyfrowy Sony DSC-HX60V

24 lutego 2016 7 przez Anna

       Pamiętacie jak na początku stycznia napisałam wpis, w którym nie było standardowego planu do wykonania w 2016 roku? Pojawiło się tam kilka rzeczy, o których marzyłam i postanowiłam, że będę na nie odkładać. Właściwie miałam już część potrzebnej kwoty, ale czekałam na serię niefortunnych zdarzeń. Coś takiego co przesądzi o tym, że te pieniądze będę musiała ulokować gdzieś indziej. Nic takiego nie miało miejsca, a ja przez dwa tygodnie nosiłam się z zakupem aparatu. W końcu wybór padł na Sony DSC-HX60V, zdecydowałam się na niego głównie ze względu na niższą cenę niż miał Sony Alpha 5000 i to, że jakość zdjęć z obydwu aparatów powinna być porównywalna.

20160224_210747

Dane techniczne Sony DSC-HX60V:

-System AF z funkcją śledzenia ostrości,

-20,4 megapikselowa matryca,

-Procesor BIONZ X,

-Obiektyw Sony typu G z zoomem optycznym 30x i funkcją Clear Image Zoom

     Nie będę pisać szczegółowo, bo możecie to sobie sprawdzić na stronie producenta, a link podam niżej. Ponadto nie potrafię pisać o czymś, na czym kompletnie się nie znam, a prawda jest taka, że te wszystkie opisy, szmery i bajery, nie wiele mi mówią. Mogę jedynie powiedzieć, że jakość zdjęć mnie zadowala. Aparat radzi sobie świetnie w świetle dziennym i zdecydowanie bardzo dobrze przy sztucznym oświetleniu. Posiada wbudowaną lampę, która w razie potrzeby doświetli zdjęcie. To co mnie delikatnie przeraziło, to większa ilość pokręteł w Sony DSC-HX60V, na co wcześniej nie zwróciłam uwagi. Zasugerowałam się większą intuicyjnością wcześniejszego wyboru i jakimś cudem myślałam, że ten jest podobny. Nie jest, ale radzi sobie ze mną, albo raczej ja z nim i do tego robi dobrej jakości zdjęcia praktycznie w każdych warunkach, więc mu wybaczę. Jak to baba, porównam jeszcze coś, na co pewnie większość nie zwróci uwagi, choć mąż mój od razu zaczął na to utyskiwać. Aparat jest filigranowy i wydaje się sporo mniejszy od wymacanego przeze mnie,  ze wszystkich stron Sony Alpha 500. Mnie osobiście to nie przeszkadza, lubię małe rzeczy, więc zdecydowanie w moim odczuciu jest to atut tej cyfrówki. A no i sam fakt, że sam ustawia sobie ostrość. No cudo, szczególnie dla osób, które maja scentrowane oko. Jedyne czego mi w tym aparacie brakuje, to wizjera. Mieliśmy kiedyś lustrzankę i tak się przyzwyczaiłam do zerkania w to małe coś, że teraz dziwnie się czuję, trzymając aparat 30 cm przed twarzą.

      Kończąc już te moje wywody, muszę stwierdzić, że marzenia się spełniają o ile się do ich spełnienia dąży. A kiedyś czekałabym na to aż coś spadnie mi z nieba. Niestety nigdy nie spadało, ale za to przeciągające sie oczekiwania na COŚ, skłoniły mnie do działania.

*Dane techniczne.

(Visited 35 times, 1 visits today)

Polecam