Boże mój! Śnieg w zimie.

Boże mój! Śnieg w zimie.

18 stycznia 2017 2 przez Anna

Nie lubię zimy i nigdy jej nie lubiłam z wyjątkiem sobotnich popołudni, w których to zazwyczaj wybieraliśmy się z sąsiadami na sanki. Tak spędzony czas była wspaniały i jakoś nie przeszkadzało mi to przeszywające zimno, a przynajmniej nie przeszkadzało mi tak bardzo ja w dni powszednie, w których musiała czekać na autobus, który się opóźniał, lub na taki, który ma nadjechać dopiero za jakiś czas, bo ja spóźniłam się na jego wcześniejszy odpowiednik.

hot-chocolate-1906521_1280

Od jakichś dwóch, a może 3 lat nie było porządnej zimy. Żal mi było tylko zdjęć na śniegu, których nie mogłam zrobić synowi, choć z niego już duży chłopak jest.  Mimo wszystko mrozu, ani śniegu nie wyglądałam, aż tu nagle bach. Przyszła zimna z mrozem i śniegiem.  Mówi się trudno i… Nagle okazało się, że te kilka centymetrów śniegu i raptem 15 a potem 20 stopni zimna, sparaliżowało większość osób, którzy nie wyobrażali sobie, że można funkcjonować w takich temperaturach. Że jak to tak w zimie jest zimno i sypie śnieg. Przywdziałam zimowe obuwie i podreptałam do pracy praktycznie od razu stwierdzając, że no zima jest, ale nic nie przebije tego, że nie raz godzinę stałam na mrozie czekając na autobus albo, że w środku zimy, wychodząc z basenu przez pół miasta biegłam na tenże autobus, bo spóźnienie choćby o minutę groziło oczekiwaniem na kolejny PKS przez 1, 5h. A niezbyt miło siedziało się na przystanku, gdy na zewnątrz było -25, a pod kapturem wilgotne włosy. Ale przeżyłam! Jakoś się udało i to uważam za szkołę przetrwania, a nie odkopywanie samochodu spod 5 centymetrowej warstwy śniegu, czy mróz, podczas gdy do przejścia mam zaledwie kilometr. No jasne jest zimno, ale nie tragicznie. To jeszcze nie Syberia.

A nawet, jeśli jednak jest faktycznie zimno, no to w końcu mamy styczeń, a styczeń jest miesiącem zimowym. Może mnie coś ominęło, ale o ile dobrze pamiętam w Polsce nadal mamy 4 pory roku. Choć ja wiem, ostatnio były dwie, ale to nikomu nie wychodziło na dobre. Poza tym można sobie tylko wyobrażać, jak po zimie będziemy się cieszyć z nadejścia pięknej i kolorowej wiosny. Bo ja na tę wiosnę czekam jak nikt inny, bo od dziecka kocham maj i budzącą się do życia przyrodę.

(Visited 25 times, 1 visits today)

Polecam