Burza była.

Burza była.

20 lipca 2015 6 przez Anna

      Po upale, jak to zwykle bywa przeszła burza sprawiając, że powietrze stało się rześkie. Co prawda już widziałam to kilkumetrowe drzewo, stojące nieopodal parkingu na moim samochodzie, ale wiatr ucichł równie szybko jak się pojawił. Ten wieczorny deszcze, wniósł trochę świeżości do mojej głowy i sprawił, że ułożyło mi się to o czym już długo myślałam. Od tak na pstryknięcie. Wszystko stało się jasne i klarowne.

rainbow-1909_1280

    Lato, to chyba dobra pora na drobne zmiany, ale i na te większe. I nie piszę o zmianie szablonu, czy męża. Jest cel, albo nawet kilka drobnych. Pojawił się pomysł na ich wykonanie, będzie też drobna relacja, a może całkiem spora. Dzielę się nieraz moimi pomysłami z T., który to zawsze się śmieje, bo ja to raczej słomiany zapał mam do wszystkiego i nie raz już słuchał o moich daleko idących planach, które kończyły się wraz z kropką po ostatnim wyrazie, opisującym dane przedsięwzięcie.

    Przykładów może być wiele. Kiedyś biegałam i przestałam, raz załatwiłam sobie zatoki, potem skręciłam kostkę, później mi się już nie chciało, a jak mi się chciało to sobie znalazłam wymówkę w postaci zapalenia stawów. Jak to ustąpiło, wymówki już nie miałam i nie mam, ale buty do biegania się kurzą. Kupiłam też maszynę do szycia, najpierw z zapałem się uczyłam. Potem mi się odechciało, bo zniechęciłam się tym, że to nie takie hop siup. Maszyna głównie się kurzy i czeka na lepsze czasy, choć ja czuję, że mogłabym z nią więcej, ale trzeba by ją wyjąć, a to tyle czasu przecież schodzi. W ogóle ze wszystkim mogłabym więcej, ale ta organizacja u mnie leży i kwiczy i zapał słomiany.

     Mogę tak wymieniać bardzo długo, ale po co? Porażki nas kształtują, a drobne zwycięstwa napędzają do życia i tym życie się teraz zajmę.  Bo po każdej burzy wychodzi słońce, a czasem nawet pojawia się tęcza:).

 

(Visited 24 times, 1 visits today)

Polecam