Drugie dziecko mojego mężczyzny.

Drugie dziecko mojego mężczyzny.

19 września 2013 15 przez Anna

       Jak zareagowałybyście na wiadomość, że wasz partner ma jeszcze jedno dziecko? No właśnie, w tym momencie pewnie kotłują się myśli w których to wyrzucamy z trzeciego piętra ubrania delikwenta, uderzamy go patelnią w łeb i urządzamy dziką awanturę. A ja? Jako spokojna i stateczna osoba, przyjęłam to do wiadomości, jakoś muszę z tym żyć, choć teraz hierarchicznie stoję na samym dole piramidy priorytetów mojego mężczyzny. Ciężkie jest życie kobiety…

Pamiętam pewną rozmowę, odbyła się rok temu. Chodziło oczywiście o ustalenie tych Jego priorytetów, co i kto dla niego jest najważniejszy w życiu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się że wcale nie jest tak jak sobie wyobrażałam…

1. Miejsce pierwsze zajął Syn nr 1, a mianowicie wychuchany i wyniuniany komputer, dla którego to facet jest w stanie zrobić wszystko… Nawet siedzieć po nocach i montować zielone diody, żeby wszystkie były w jednakowym kolorze i wycinać wzroki z pleksi, aby uzyskać efekt toxic… Układać kable, tak żeby nie było ich widać ( szkoda tylko że ubrań w szafce tak nie układa…).

TOM_3915

SAMSUNG

2. Miejsce drugie przypadło Synowi nr 2 tj. Kacprowi…

3. Miejsce trzecie… I tu pomyślałam sobie, że teraz kolej na mnie… Ale jednak nie bo telewizor i xbox są ważniejsze!

Po drodze zostały wymienione inne sprzęty elektroniczne i nieelektroniczne, bez których to życia, moja druga połówka sobie nie wyobraża.

-A ja? Pytam z rozpaczą…

– No… zaraz po tych wszystkich rzeczach, które wymieniłem…

    Tak więc nie dość, że dowiedziałam się, że ma dwóch synów to jeszcze zajmuję miejsce zaraz po wkrętarce gdzieś na szarym końcu… Dziękuje serdecznie… Ot taki los niedocenianej szyi w tym domu, bo głową oczywiście jest On.