Komunijnie- Blogmas #8


Rodzinnie / piątek, Grudzień 8th, 2017

Jeden dzień w plecy, ale co tam Blogmas trwa. Nie ma dnia 7, bo się najnormalniej w świecie nie wyrobiłam. Dnia dzisiejszego też mogłoby nie być, gdyby nie to, że część tego wpisu napisałam wcześniej. Nasze przygotowania świąteczne stanęły w miejscu. Chciałoby się już zacząć robić uszka i kapustę, ale ciągle coś wypada. A to trening, albo raczej treningi, albo spotkanie w kościele.

A właśnie, za nami już kilka spotkań i ciągle nie mogę uwierzyć, że jeszcze chwila, jeszcze moment i będzie maj. A jak maj to wiadomo komunia. A jak komunia to stres. Chyba coraz bardziej zaczyna to do mnie dochodzić i coraz bardziej sobie tego nie wyobrażam.

Dziś zostały poświęcone medaliki komunijne, każdy kupował sobie sam. Z jednej strony dobrze, a z drugiej nie mogłam się zdecydować, a jak zostawiłam wybór dziecku, to wybrało zupełnie nie po mojemu. Nie, żeby źle, ale wybrał po swojemu. Ogarnęło mnie lekkie rozczarowanie, bo gdybym kupiła mu sama, to byłabym zadowolona. No ale w sumie to nie ja mam w nim chodzić tylko On. Choć kwestia chodzenia sama w sobie jest mocno niepewna, bo np. na treningach jest całkowity zakaz noszenia jakiejkolwiek biżuterii, z czym się oczywiście zgadzam. A że treningów jest kilka w tygodniu to, to zakładanie i ściąganie będzie mocno problematyczne. Właściwie ciekawa jestem, jak Wy sobie z tym radziliście?

(Pan położył przed nami medaliki, które najczęściej wybierają chłopcy)
-Ten!
-Dobry wybór. (Ucieszył się jubiler)
-Ale czekaj, czemu ten, a nie na przykład ten? (Wskazałam na o wiele ładniejszy i nawet lekko droższy niż wybór dziecka)
-Bo to mnie się ma podobać nie Tobie. To ja w tym mam chodzić.

Jak tu z nim polemizować?

Po 6 dniach przymusowego pisania, gdy wczoraj nie wrzuciłam posta, to ogarnęło mnie poczucie winy. To zabawne, bo nieraz potrafię opublikować zaledwie 2 wpisy w miesiącu i wtedy nie czuję się winna. A tu jednak mój mózg przestawił się na tryb pisania i poczuł deficyt klawiatury. Choć ma jej w pracy pod dostatkiem.

(Visited 59 times, 1 visits today)
  • To racja. Dziecku ma się podobać, a nie wszystkim krewnym :))
    P.S. też czasem dopada nas poczucie winy z braku wpisu.

  • Ja tez czuję potrzebę pisania 🙂
    I u nas było ostatnio święcenie medalików i książeczek 🙂

  • super że ma własne zdanie przecież to On będzie nosić 😀 ale będzie mnie to wszystko za rok czekać 😀 ech