Pogoda nas nie rozpieszcza, zdrowie z resztą również jakoś nie chce dopisywać. No po prostu zaczęła się jesień. Niestety nie jest to jesień piękna i złota, tylko raczej mokra i pochmurna. Nie lubię takiej pogody, dzieci zapewne też. Najgorsze jest to, że trzeba na głowie stawać, aby wymyślić coś nowego. U nas wczoraj wpadliśmy na pomysł wykorzystania farb do malowania rękami. Aż się prosiło, aby na podłodze rozłożyć ogromny bristol i na nim tworzyć dzieła sztuki. Ale jak to mówią, jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Farby były, kartki były i dziecko uradowane bo bezkarnie mogło sobie ręce brudzić farbami:)