Na basenie.

30 lipca 2012 12 przez Anna

Niedziela upłynęła nam pod znakiem lenistwa:). Nie ma nic lepszego od błogiego relaksu i wyszczerzonych z zadowolenia zębów dziecka. Musze się pochwalić ze moje dziecko 3 godziny ( z przerwami) spędziło na basenie szalejąc w kółku i zupełnie nie przejmując się tym że nie czuje podłoża. Ja natomiast zostałam wyciągnięta na głęboka wodę czyli na 180, niestety mój średni wzrost nie pozwalał na chodzenie po podłożu więc trzeba było przebierać łapakami i rękami. Po raz kolejny przekonałam sie że do kraula jestem za cienka  bo przepływam jakieś 6 metrów i tchu mi brakowało, za to pływanie na plecach jest niezwykle relaksujące i tego się wczoraj trzymałam.