Najważniejszy dzień w naszym życiu…

6 maja 2012 8 przez Anna

            Całe 3 lata temu o godzinie 6:30 na świat przyszedł mały blady chłopiec o rudziutkich włosach. Jego narodziny zmieniły wszystko w życiu rodziców, świat nabrał zupełnie innych barw. Nauczył ich co tak na prawdę w życiu jest najważniejsze i za to są temu małemu człowiekowi najbardziej wdzięczni. I choć czas pędzi do przodu, rude włosy stały się bardziej ciemno blond, cera została taka jaka była, ale wzbogaciła się o kilka zawadiackich piegów, to ta miłość, którą poczuło tych dwoje młodych ludzi do małego chłopca, pozostała taka sama o ile nie większa.

Jeśli ktoś kiedykolwiek wątpił w miłość od pierwszego wejrzenia, to zapewne nie miał nigdy dziecka…

 

 

Tort  po przejściach:), dzień przed imprezą podczas dekoracji uległ częściowemu zniszczeniu, ale jako tako został odratowany. Kolejna mała katastrofa, zakończona szczęśliwie, to upadek z roweru dnia wczorajszego po przyjęciu urodzinowym… Kask uratował głowę syna, bo dość mocno mimo mojego nadzoru uderzył nią w krawężnik. Skończyło się na moim strachu i zdziwieniu dziecka….
Wnioski: Nawet na czterech kółkach da się przewrócić, a ochraniacze i kask są nieodzowne, podczas nauki jazdy na rowerze i nie tylko nauki, bo rodzic mimo, że blisko, czasem nie zdąży zareagować.



Dzisiejszego dnia urodziny obchodzi także pradziadziuś Kacperka, a mój ukochany dziadziu. Kolejna bardzo ważna osoba w moim życiu:).

(Visited 31 times, 1 visits today)

Polecam