Ospa…

17 grudnia 2012 24 przez Anna

     W piątek już zdążyłam poinformować na fb, ale jakoś do bloga samego nie dotarłam. Lenistwo mnie dorwało. Od października słyszę od syna, że co rusz kogoś nie ma bo ma…. ospę. Od tamtego czasu żyłam w przeświadczeniu, że jednak mam bardzo odporne dziecko, bo jakos ta ospa go mijała.

W piątek przyszłam po syna do przedszkola, woła mnie jego wychowawczyni i mówi, że mały chyba a ospę. Tamtego dnia dzwoniono po dwoje rodziców bo ich pociechy również miały ospę. Po ne nie zadzwoniono bo u młodego pokazało sie najpóźniej i czuł się dobrze, a że i tak zbliżała się godzina jego wybrania to nauczycielki spokojnie sobie na mnie czekały. Zobaczyłam te 3 krosteczki i stwierdziłam że skonsultuje to z lekarzem. Minęła ponad godzina… Pani doktor nas przyjęła, pokazałam jej już 6 krostek… Wychodziły w zastraszającym tempie. Dostaliśmy wytyczne co i jak robić, a że mały nie gorączkował, to lekarka kazała się wstrzymać z podawaniem leków, jedyne co to miałam nadal podawać tran i ewentualnie jakiś syrop na przeziębienie, tak osłonowo, lub wapno z witamina C. Tak też właśnie robimy, krostki smarujemy specyfikiem o nazwie „Pudroderm”, młody pije sobie wapno i tran. Biega po cały domu i a sie dobrze. Jedyne kryzysy są w nocy bo wtedy nasila sie swędzenie, ale da sie jakoś to znieść. Za to ja drapie sie cały czas, wszystko mnie swędzi jak na niego patrze:-p, normalnie nie mogę uwierzyć w to, że mój syn złapał ospę.

„Ospa

Najbardziej powszechną chorobą u dzieci jest ospa wietrzna – bardzo zaraźliwa, spowodowana wirusem, który wywołuje ogólne zakażenie organizmu. W większości przypadków ma dość łagodny przebieg. Ciężej przechodzą ją natomiast dorośli.

Przyczyny i objawy ospy

Ospa wietrzna jest chorobą wywołaną przez wirusa. Jej przechorowanie daje trwałą odporność. Jednak należy pamiętać, że po wyleczeniu objawów, wirus pozostaje :uśpiony” w organizmie i w chwili obniżonej odporności może dojść do jego reaktywacji i w rezultacie zachorowania na półpaśca. Większość ludzi przechodzi ospę wietrzną w dzieciństwie, ma wtedy zazwyczaj dość łagodny przebieg i rzadko dochodzi do powikłań. Zarażenie wirusem następuje przez kontakt z chorą osobą – drogą kropelkową lub poprzez bezpośrednie zetknięcie się z wykwitem wywołanym ospą. Okres wylęgania choroby to średnio 14 dni. Osoba chora zaraża od 2-3 dni przed pojawieniem się wykwitów, do czasu aż wszystkie objawy ustąpią. Na początku pojawia się gorączka, ból głowy oraz ogólny spadek formy. Następnie na skórze zaobserwować możemy czerwone plamki, zmieniające się stopniowo w grudki, pęcherzyki, krosty, a na końcu strupy, które wysychają i odpadają. Najwięcej zmian zwykle umiejscowionych jest na tułowiu, zajmują też twarz, kończyny, rzadziej stopy, dłonie i jamę ustną. Powodują także świąd.

Leczenie i profilaktyka

Leczenie w przypadku ospy wietrznej polega na łagodzeniu objawów, w szczególności świądu. Pomocne w tym są kąpiele odkażające np. w letniej wodzie z dodatkiem sody czy nadmanganianu potasu. Stosuje się leki przeciwgorączkowe (z wyjątkiem salicylanów, np. aspiryny) oraz preparaty wspomagające odporność. Podczas ospy zaleca się pozostanie w łóżku i odpoczynek. Istnieją szczepienia ochronne przeciwko ospie wietrznej, m ożna także próbować ograniczać kontakt z zarażonymi wirusem, w praktyce jest to jednak trudne, zwłaszcza, że choroba ma długi okres zaraźliwości, zaczynający się jeszcze przed wystąpieniem objawów. W przypadku osób z dużym ryzykiem powikłań, które miały kontakt z osobami chorymi, stosuje się podawanie surowicy. 

źródło: http://ospa.org.pl
– Kacperku nie martw się, każde dziecko przechodzi ospę… No może tylko mama jest wyjątkiem…
Tak mi ostatnio mój T. dogryza… bardzo śmieszne eh… a ja nie chorowałam i nie zamierzam. Liczę na swoje wrodzone szczęście. Nie będę chora na ospę i koniec…
         A teraz chwalimy się naszym dziełem na choinkę. Pisze naszym, bo mój syn bardzo mi pomagał, wbijał pięknie szpilki, aż byłam zdziwiona, że trzylatek ponad 1,5 h wytrzymuje przy takich czynnościach.

 

(Visited 79 times, 1 visits today)

Polecam