WYSTAWA LEGO W WIŚLE.

WYSTAWA LEGO W WIŚLE.

5 września 2015 9 przez Anna

     Korzystając z nadarzającej się z wakacyjnej okazji, postanowiliśmy pojechać do Wisły, aby zobaczyć wystawę LEGO. A właściwie, żeby młode mogło zaspokoić swoją ciekawość, jeszcze bardziej podsycając miłość do tych klocków. Mimo tego, że nawigacja doprowadziła nas tylko do miasta, to przez zupełny przypadek zatrzymaliśmy się na parkingu tuż obok rynku, a co za tym idzie, obok  hali w której mieściła się wystawa.  Do kasy doszliśmy około godziny 14:55 i gdy chcieliśmy zapłacić za bilety, okazało się, że dosłownie pięć minut później byłby one o kilka złotych droższy. To się nazywa mieć szczęście. A co się działo w środku? Istne szaleństwo. Nawet mnie, klockowemu sceptykowi, bardzo się tam podobało. Kacper przepadł w kąciku Lego, w którym mógł się bawić klockami, ale wcześniej dokładnie obejrzał wszystkie eksponaty.

       A my dzielnie czekaliśmy aż młody się nacieszy zabawą, którą i tak trzeba było w końcu przerwać, bo czekalibyśmy tak do samego wieczora. Jeśli się ktoś zastanawia czy odszedł od zabawy chętnie to nie… był niepocieszony, ale wspaniałomyślnie nie odstawił cyrku;]

wystawa lego 2

wystawa lego 3

wystawa lego 4

wystawa lego 5

     Tego dnia, każdemu kogo spotkał Kacper opowiadał o wystawie. Ci, którzy mieli pecha, musieli słuchać jego opowiadania kilka razy. Podziwiając wspaniałe modele, młode i tata stwierdzili, że czas zrobić  porządek w naszych domowych klockach. Naiwnie wierzyłam, że będę mieć wtedy chwilę dla siebie, ale nic bardziej mylnego… Bez pardonu usadzili mnie obok siebie i kazali segregować klocki… Moja wizja leniwego wieczoru odpłynęła w siną dal.

Lego 1

     Powyższa fotografia, przedstawia grupę klocków, które zbieraliśmy już na samym końcu. Wcześniej zdjęcia nie zrobiłam bo góra jaka została usypana na środku pokoju wprawiła mnie w czarną rozpacz. W ogóle nie wierzyłam, że kiedyś to posegregujemy…