Zobaczysz, będę miała to czego chcę.

Zobaczysz, będę miała to czego chcę.

29 maja 2014 18 przez Anna

           Trochę groźnie brzmi? To teraz wyobraźcie sobie, że moja mina wcale nie jest groźna, a bardziej rozbawiona i trochę zadziorna. Jednak zdanie jest wypowiedziane całkiem na serio. Ja tak myślę, coraz częściej tak czuję i staje się to moim celem. O niewielu rzeczach marzę, właściwie to o niczym konkretnym. Nie wiele mi do szczęścia potrzeba, ale czuję że akurat to muszę mieć, będę mieć. Jestem cierpliwa, mogę poczekać, ale będę to miała.

          Tomek się ze mnie zawsze śmieje, że jestem centusiem, że podoba mi się coś, ale tego nie kupuje bo cena zawsze jest dla mnie zbyt wysoka. Za to on stawia na jakość i jak czegoś chce, to szuka najlepszego modelu, a cena jest kwestią drugorzędną, bo będzie składał tak długo, aż na to uskłada, w danej cenie, ale ten konkretny model. Rzadko się na coś nastawiam i myślę o czymś intensywnie przez dłuższy czas, ale teraz jest inaczej. Weszło mi to do głowy i jeśli nawet odpuszcza na dzień czy dwa, to powraca po tym czasie ze zdwojoną siłą. Chciałabym mieć dom, taki z ogrodem. Nie jakimś dużym, wystarczyłoby mi 10 arów. Oczyma wyobraźni widzę, co i w jakim miejscu zostałoby posadzone,  gdzie Kacper mógłby grać w piłkę, gdzie wieczorami moglibyśmy sobie siedzieć i wypoczywać korzystając ze świeżego powietrza. Marzy mi się taka sielanka. Nie złote góry z marmurami, ale przytulny zwykły dom klimatem. Takie nasze 4 ściany, tylko nasze bez wścibskich sąsiadów za ścianą. W tych marzeniach uciekam nawet do porośniętej bluszczem, niewielkie, ażurowej altany, w której siedząc na ławce mogłabym czytać książkę, lub po prostu rozkoszować się mijającą chwilą. A ten mój niedobry się ze mnie śmieje i może sam by chciał, ale nie potrafi sobie wyobrazić, że byłoby nas na to stać. Ja też sobie nie wyobrażam, bo wiem ile kosztuje ar działki w mieście, jednak coś mi podpowiada, że  ja to będę mieć. Bo ja mam zawsze to czego chcę, jakkolwiek głupio to brzmi. Zawsze, ale to zawsze osiągałam to czego chciałam. To tez jest w zasięgu ręki, tylko jeszcze nie wiem jak mam po to sięgnąć.

res-wizualizacje-Z185-Z185_view1

żródło : www.improjekty.pl

             Zasypiam z myślą o tym jak urządzę ogród, tak… Nie sam dom, budynek jakoś pomijam, to musiałabym przedyskutować z Tomkiem, żeby i jemu było dobrze, ale ogród, jego wizję mam już w tej chwili. Może za kilka lub kilkanaście lat uda mi się wcielić ją w życie. Może się zmieni diametralnie, ale wiem że będzie, bo w końcu na czymś na prawdę mi zależy, a od czasu matury to silne poczucie, że coś się stanie, że się uda nie przychodziło. Tak jakby sobie czekało na odpowiedni moment, w którym wykiełkuje i już nie da się go wyplenić. Ono jest i podpowiada, DZIAŁAJ!