Jedynak to dziecko, które jest pierwsze w rodzinie i nie posiada rodzeństwa. Może on być jedynakiem z wyboru rodziców, lub z przyczyn zupełnie niezależnych od nich. Zazwyczaj posądzani są o egoizm i  nieumiejętność współpracy z grupą. Wszelkie negatywne cechy związane z zachowaniem i postrzeganiem świata, zrzucane są na barki jedynactwa.

      Na fali stwierdzeń typu: ” No twoja mama i tata mogliby się postarać”, ” Dziwne że Pani dziecko lubi przedszkole, moje dzieci nie lubiły. No ale tak to jest… Biedne dziecko jest samo w domu i nie dziwne, że chce kontaktu z dziećmi”, “Dzieci, które nie mają rodzeństwa są pokrzywdzone”. A także stwierdzeń ” Oj. Mój syn bije inne dzieci, bo jest jedynakiem”, ” Moja córka nie umie się dzielić, bo jest jedynaczką”, ” Moje dziecko jest jedynakiem i…”. W pola z kropeczkami każdy może sobie wpisać co chce, bo i tak zawsze zachowanie dziecka można tym stwierdzeniem wytłumaczyć.

 
 

Mity o jedynakach.

1.  Jedynacy są rozpieszczeni. Jedynacy zazwyczaj mają to czego chcą, ale jest to okupione tym, że mają układy z rodzicami. Coś w stylu, ucz się dobrze a to dostaniesz. Pokaż nam, że na to zasługujesz, a możliwe, że Ci to kupimy. Jestem jedynaczką. Niczego nigdy mi nie brakowało, ale rodzice zawsze stawiali mi wyzwania. Nigdy nie dostawałam niczego od tak sobie ( mowa tu oczywiście o rzeczach droższych jak nowa komórka, komputer i tego typu rzeczy). Za to częściej spotykałam się z tym, że koledzy i koleżanki mający rodzeństwo dostawali co chwilę nowe gadżety. Głównie ze względu na to, że skoro siostra dostała mp3, to  ja muszę mieć nowe rolki. U jedynaków takie coś nie działa…

2. Jedynacy są niezdolni do podejmowania samodzielnie ważnych życiowych decyzji. Cały czas polegają na rodzicach. No cóż… generalizacja… jasne, że są jedynacy, którzy trzymają się maminej spódniczki całe życie,  ale to samo dotyczy osób posiadających rodzeństwo. Wiele w tym przypadku zależy od tego, w jakiej atmosferze byliśmy wychowywani. Jeśli całe życie mama załatwiała za nas wszystko, do liceum chodziła za rączkę na rozpoczęcie i zakończenie roku szkolnego i nie pozwoliła się usamodzielnić to wtedy takie dziecko będzie do życia nieprzygotowane. Ale czy zawsze jest to jedynak?

3. Jedynacy są egoistyczni. Z racji tego, że w dzieciństwie nie muszą się niczym dzielić. Nie chodzi tu tylko o zabawki, ale i o uwagę rodziców. Przyjęło się, że w życiu dorosłym jedynacy przejawiają tendencję do uważania własnego ja za najważniejsze. Jaka jest prawda? Ci jedynacy, gdy przez całe życie słyszą, o tym że na pewno są egoistami, maja tego tak serdecznie dość, że często rezygnują z siebie. Dwadzieścia razy analizują daną czynność zanim ją wykonają. Najpierw pobudki są prozaiczne i skupiają się na odbiorze naszego zachowania przez innych. A z czasem to “ja” zupełnie przestaje mieć znaczenie i przerzucają się na potrzeby innych, po to aby  udowodnić że nie są bardziej egoistyczni od innych. Efekt jest taki, że często bardziej egoistyczni są ludzie wychowujący się z rodzeństwem niż ci bez. Bo to oni całe życie muszą walczyć o siebie i swoje poglądy, z rodzina i rodzeństwem.

4. Jedynacy nie potrafią się dzielić. Potrafią! Rodzice jedynaków biorą sobie za cel pokazanie całemu światu, że ich pociecha potrafi się dzielić. Wpaja się takiemu dziecku, że powinno się dzielić z każdym. Podczas gdy dzieci wychowywane z rodzeństwem skorzy do dzielenia nie są. Częściej wybacza się takim dzieciom kłótnie o zabawki w piaskownicy, bo “one przecież nauczone są walki”. Natomiast gdy jedynak zacznie bronić dostępu do swoich zabawek, od razu postrzegany jest negatywnie.

5. Jedynacy kochają być w centrum uwagi. Z jednej strony coś w tym jest, bo skoro maja uwagę rodziców dla siebie, to w życiu dorosłym mogą chcieć tego samego.  Jednak wydaje mi się że to takie stereotypowe mrzonki. W dzieciństwie mogą być bardziej prawdziwe, jednak im jedynak jest starszy tym mniej jest to zauważalne.

6. Jedynacy są leniwi. Często wyręczani przez rodziców w życiu późniejszym również tego oczekują. Jestem leniwa, ale jak patrze na pewna osobę, która ma rodzeństwo, to czasem zastanawiam się kto tu jest jedynakiem… Dla tego dodaje to stwierdzenie do mitów.

7. Jedynacy częściej decydują sie na posiadanie większej ilości dzieci. Może marzy im się spora rodzina, ale czy tak na prawdę większość jedynaków stawia na wielodzietność? Śmiem wątpić.

8. Jedynacy nie podejmują wyzwań. Podejmują je często z powodzeniem, w przypadku trudności próbuje kilka razy. Jednak naturalnym jest fakt irytacji. Jedynacy sami od siebie wymagają więcej, chcą wszystko zrobić lepiej i przede wszystkim samodzielnie.

Prawda o byciu jedynakiem.

1. Jedynacy nie są zazdrośni. Jasne że to generalizacja, bo każdy czegoś zazdrości. Ten argument znalazłam kiedyś na jakimś forum internetowym i stwierdziłam, że faktycznie coś w tym może być. Jedynacy z racji tego, że maja “wszystko” dla siebie, rzadziej zazdroszczą innym. Nie muszą walczyć z rówieśnikami, więc siłą rzeczy uczucie zazdrości pojawiają się rzadziej. Jak wszystko ma to swoje złe i dobre strony. Cechę mogę potwierdzić na sobie jako osobie dorosłej. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam o coś zazdrosna…

2. Jedynacy wiodą żywot samotnika.  Może nie do końca chodzi o zamykanie się w drewnianym domku 200 km od cywilizacji, ale tak, większość jedynaków dobrze czuje się we własnym towarzystwie. Kochają cisze i spokój. Potrzebują jej jak wody.

3. Jedynacy nie doświadczają radości z pojawienia się nowego członka rodziny. Niepodważalny fakt, ale trzeba pamiętać, że ostatnie dziecko w rodzinie również tego doświadczy.

4. Jedynacy często trzymają ludzi na dystans. Z racji tego że w dzieciństwie kontakt z rówieśnikami był nikły w życiu dorosłym jedynacy mogą trzymać znajomych na dystans. Czują się tak dobrze w swoim towarzystwie, że zbyt częste kontakty ich męczą i osaczają.

5. Jedynacy są doskonałymi słuchaczami. Jedynak nie musiał o nic walczyć, przeważnie był wysłuchany przez rodziców i rodzinę, dla tego tez w życiu dorosłym to on częściej słucha i doradza. Nie czuje potrzeby wylewania własnych myśli na światło dzienne i zwierzania się tabunie znajomych, a nawet jeśli robi to bardzo rzadko bo najnormalniej w świecie lubi słuchać.

6. Jedynacy częściej się nudzą. To na pewno prawda, mimo obecności rodziny i ogromnej ilości zabawek, jedynacy potrafią się zanudzić prawie na śmierć.

7. Jedynacy zostają sami.  Podobno najgorzej jest po śmierci rodziców. Nie wiem i mam nadzieje dowiedzieć się o tym jak najpóźniej.

8. Jedynacy są zaradni. Jak wiadomo jedynak szybko zdaje sobie sprawę, że oprócz rodziców i bliskiej rodziny nie ma za bardzo na kogo liczyć. Gdy osiąga dorosłość za wszelką cenę chce udowodnić rodzinie i znajomym, że sam będzie w stanie sobie poradzić. Najczęściej z pozytywnym skutkiem.

        To głównie w od rodziców zależy jak ich dziecko zostanie wychowane. Wcale nie musi być rozkapryszone i nieznośne. Albo przynajmniej nie koniecznie musi być jedynakiem, aby  posiadać takie cechy. Takie uogólnianie denerwuje mnie tak bardzo, jak wkurza mnie sprowadzanie sześciolatków do głupich istot, które nic nie potrafią i z niczym sobie nie radzą. Z resztą już o tym pisałam tutaj. Bycie jedynakiem ma zarówno plusy jak i minusy, ale nie mogę zgodzić się na przyklejanie łatki ze stwierdzeniem o egoizmie czy kłótliwości, mnie albo innemu jedynakowi. Człowiek albo się rodzi przekupą z miejskiego bazaru, albo nie i to czy wychowywał się z dziesięciorgiem rodzeństwa, czy tez w pojedynkę nie ma znaczenia. Znaczenia mają tylko zasady i wartości, które zostały wpojone w dzieciństwie.