W ciągu jednego tygodnia 2 razy zostałam  “zaatakowana” pytaniami i umoralnieniami dotyczącymi rodzeństwa dla Kacpra.  Choć niektóre rozmowy jestem w stanie przecierpieć, to jednak  zdarzają sie okazy których przemilczeć nie mogę. No bo jak nie reagować na zarzuty typu:

Zrobicie mu krzywdę! Jaką się pytam? Ja jestem jedynaczką i jakoś krzywda mi się nie dzieje. Poza tym krzywdzi się bijąc, ubliżając i nie okazując uczuć, a nie nie dając dziecku rodzeństwa.

Zobaczycie… Kiedyś jak będzie dorosły będzie żałował, że nie ma nikogo. No przepraszam bardzo. To nie dziecko będzie decydować o tym ile i czy w ogóle będzie miało rodzeństwo. To nie dziecko zdecyduje, czy ja mam mieć gromadkę dzieci czy może tylko jedno. To nie to dziecko potem będzie się martwic czy każde z rodzeństwa dostanie to czego potrzebuje. Jeśli to dorosłe już dziecko będzie czegoś żałować to ja mu wytłumaczę dla czego jest tak, a nie inaczej.

– Ile Kacperek ma już lat?

– Prawie 4.

– Eee to już czas, nie ma na co czekać bo różnica będzie za duża.

– No to co byś chciał Kacperku siostrzyczkę czy braciszka?

Nie no to mnie prawie rozjuszyło, resztkami sił zachowałam uśmiech na ustach i nie powiedziałam kilku słów przemiłej kobiecie. Po pierwsze kto szanownej pani dał prawo do decydowania o czymkolwiek, kiedy jest za późno na drugie, trzecie, piąte czy dziesiąte dziecko? Po drugie, no jakim prawem daje nadzieje mojemu dziecku, że jednak będzie miał rodzeństwo? Co innego zwykła rozmowa, o tym co dziecko chce mieć, a co innego pytanie poprzedzone prawie wyrzutami, że robi się późno. A owszem późno było bo zbliżała się 12:00, a ja jeszcze na mieście byłam…

Jak się dzisiaj czujesz? – A jaka jest prawidłowa odpowiedź na to pytanie?

A tam zmienisz zdanie. To po co się mnie pytasz o zdanie skoro z góry zakładasz, że ja je zmienię i nie będzie tak jak mówię? Oczekujesz odpowiedzi twierdzącej na swoje pytanie, czy może zadajesz pytanie retoryczne? Nie zadawaj proszę głupich pytań, na które oczekujesz odpowiedzi zgodnej z Twoimi oczekiwaniami, bo ja Ci jej nie dam.

         Ogłaszam wszem i  wobec, że jak jeszcze raz ktoś zada mi pytanie na które odpowiem, a on stwierdzi ” nie rób mu krzywdy”, “zmienisz zdanie”. Zacznę odpowiadać schematycznie, staramy się a nie możemy, lub nie mogę mieć już więcej dzieci. Skoro szczera prawda jest bagatelizowana to przynajmniej kłamstwo zostanie zaakceptowane bez mrugnięcia okiem.