Gdzie są Twoje majtki?

Gdzie są Twoje majtki?

17 sierpnia 2017 2 przez Anna

Pewnie strzelę sobie w stopę publikując ten wpis przed weekendem, ale muszę korzystać dopóki jeszcze pogoda pozwala na kąpiele w basenach i nie tylko w basenie. Bo tyłek można moczyć nawet przy zwykłym strumyku, najważniejsze przecież, żeby czuć się dobrze i komfortowo.

O właśnie! Jeśli już o komforcie mówimy, to miło jest się rozkoszować przyrodą, względną ciszą i spokojem. Bo umówmy się nawet, gdy wokół biegają dzieci można się zrelaksować. Pod warunkiem, że to nie są nasze dzieci. Ale do tego przykładu potrzebne mi są cudze dzieci, bo tylko przy cudzych mogę mieć je w nosie i nie martwić się, że złamią sobie kark skacząc do wody, czy przeskakując z jednego śliskiego kamienia na drugi. Niech się martwią ich rodzice, ja to mam w nosie. Jedyne, co mi trochę przeszkadza to ubiór małoletnich. Albo raczej jego brak. I mowa tu zarówno o małych dziewczynkach, jak i o małych chłopcach.

Gdzie masz majtki?

Siedzisz teraz wygodnie? Jest ci zapewne gorąco, a może i nie? Nie ważne, zastanów się teraz spokojnie, gdzie są Twoje majtki? Masz je na sobie? Mam nadzieję, że w tym momencie 99, 9% czytających odpowie sobie, że ma je na czterech literach, a ten 0, 01% przekornie stwierdzi, że majtki ma też w szufladzie lub w koszu na pranie. No właśnie, skoro Ty masz swoje majtki na tyłku, to, dlaczego puszczasz swoje dziecko w miejsca publiczne bez tych majtek.

Wyjaśnijmy sobie jedno. Miejsca publiczne to takie strefy, gdzie nie sięga Twój prywatny i osłonięty balkon, ani nie dociera ogrodzenie Twojego domu. Miejsce publiczne to jest np. basen, zalew, miejska fontanna, a nawet osiedle. Tak osiedle to jest miejsce publiczne i ja nie mam ochoty oglądać tyłka twojego dziecka. Twojego nie oglądam, bo mimo upału jednak tyłek masz zasłonięty wiec, czemu Twoje dziecko biega bez niczego?

To tylko dziecko!

A ja jestem tylko dorosłym i nie musi mi się to podobać, nie musi się to też podobać mojemu dziecku, ani jego kolegom i koleżankom. Pani z osiedlowego sklepu też nie musi się podobać i ma prawo o tym powiedzieć, bo to też jej przestrzeń publiczna, a nie tylko gołego tyłka twojego synka (albo córki).

Czemu 2-3 letnie dziecko biegające nago jest słodkie i urocze a taki 10 latek już nie koniecznie i będzie siał zgorszenie? Przecież zarówno ten 2 latek jak i 10 latek to jeszcze dzieci.

Jesteś u siebie na podwórku? Rób, co chcesz, sama może rozważyłabym puszczenie syna z gołym tyłkiem gdybym miała takie zaciszne i ustronne miejsce do swojej dyspozycji. Masz basen na balkonie? I super, twój balkon Twoja sprawa, ale tam gdzie kończy się Twoje podwórko, zaczyna się strefa komfortu innych i ona wcale nie musi być tak szeroka jak Twoja. Moze się w niej nie mieścić Twoje dziecko biegające bez majtek!

Ps. Ja nie mówię tu o sytuacjach, w których dziecko nagle zachce się siku na placu zabaw czy w jakimś parku.

Polecam