„Kacper Niewypał” Stephan Pastis

„Kacper Niewypał” Stephan Pastis

16 maja 2014 11 przez Anna

Kacper Niewypał. O!błędne notatkiStephan Pastis urodził się 16 stycznia 1968 r. Amerykański rysownik i twórca komiksów autor książek dla dzieci. W Polsce pojawiła się jego ksiązka pt. ” Kacper Niewypał O! Błędne Notatki”, a jego druga książka ” Kacper Niewypał Co? Dziennik pomyłek” będzie miał premierę 26.05.2014r.

Tłumaczenie: Małgorzata Pietrzyk
Oprawa: miękka
Liczba stron: 304                      Wydawnictwo: Znak

Kim jest Kacper? Jak to zwykle bywa u chłopców o tym imieniu, jest zwariowanym dzieckiem z masą pomysłów niekoniecznie takich jakie chciałaby jego mama. Ale nie można odmówić mu kreatywności. Kacper to chłopiec z zacięciem detektywistycznym, uwielbia rozwiązywać zagadki i w tym zawodzie widzi swoją przyszłość. Oczywiście jak na prawdziwego detektywa przystało Kacper ma wspólnika. Total pełni najróżniejsze funkcje w interesie chłopca, jednak smyk ma świadomość, że nikt oprócz niego nie jest w stanie osiągnąć sukcesu i rozwiązać najważniejszej zagadki. A Total? Total jest cierpliwy i wierny. Można rzec, że jest wierny jak pies, ale to nie pies a najprawdziwszy niedźwiedź! Jak na renomowaną agencję detektywistyczną przystało, miała ona swoją siedzibę, a była nią garderoba mamy…

Bla, Bla, Bla. Taki tytuł nosi pierwszy rozdział i na 10 minut przed jego przeczytaniem mój syn zaszczycił mnie swoim bla, bla, bla. Obydwoje wybuchnęliśmy śmiechem gdy podczas moralizatorskiej wymiany zdań, na głos odczytałam tytuł rozdziału. Kacper przepadł. Nie dość, że książka jest o nim ( bo w końcu Kacper), to jeszcze przedstawia niektóre jego zachowania. No dobrze przyznajmy nie ma się czym chwalić, ale dziecko zostało kupione i to jest najważniejsze. Smaczku książce dodają ilustracje. Są one czarno-białe, ale są i jest ich na prawdę sporo. Takie rzeczy przemawiają do wyobraźni dziecka. Krótkie i dowcipne rozdziały sprawiają, że nie można się nudzić, a samo wydanie książki jest bardzo atrakcyjne dla małego człowieka, bo zostało utrzymane w charakterze najprawdziwszego notatnika. Co mi delikatnie przeszkadza w książce? Użycie słowa idiota. Zdecydowanie tego typu słownictwo nie jest odpowiednie dla młodszych dzieci, ale bez większego problemu da się je pominąć czytając książkę. Poza tym jest on rzadko wykorzystywane, ale jednak zostało przeze mnie wychwycone. Nie mniej jednak, gorąco polecam.

 

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak.

Polecam