Pepe i Spółka- Jean-Philippe Arrou-Vignod

Pepe i Spółka- Jean-Philippe Arrou-Vignod

30 maja 2014 9 przez Anna

Pepe i spółkaJean-Philippe Arrou-Vignod- Francuski autor urodzony w Bordeaux. w 1984 roku opublikował powieść dla dorosłych Le Rideau sur la nuit, kilka lat później opublikował książkę dla młodzieży. W 2002 zaczął pisać książki dla dzieci i w tej tematyce tworzy do dziś. Jean-Philippe jest autorem słynnych Jaśków, napisanych na podstawie jego przeżyć, wychowywał się on z 5 braćmi. Pierwszą jego książką jaką miałam przyjemność przeczytać była „Jaśki. Repeta”, a kolejną pozycję „Pepe i spółka” z przyjemnością przedstawię w dzisiejszej recenzji.

 

Tłumaczenie: Magdalena Talar
Oprawa: twarda
Liczba stron: 372                              Wydawnictwo: Znak

 

        Pierre Paul, Remigiusz i Matylda to trójka uczniów podstawówki, którzy wyruszyli wraz ze swoim profesorem w daleką podróż liniami kolejowymi aż do Wenecji. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ta trójka dzieci jest zupełnie różna,  a może właśnie ta inność tak ich do siebie zbliżyła? W każdym bądź razie, w czasie podróży muszą znosić siebie wzajemnie, największą ich zmorą staje się Pepe, który jest klasowym kujonem i uważa, że ma monopol na wiedzę. Jednak mimo wszystko jest to chłopiec, który daje się polubić nowej koleżance Matyldzie, i Remigiuszowi, mniej zdolnemu uczniowi niż sam Pepe, ale posiadającemu inne bardzo ważne  zalety. Sama wycieczka miała być czymś zwykłym, jednak stała się jednym wielkim śledztwem, bo okazało się że profesor Coruscant zaginął. Jak do tego doszło i czy przyjaciele zdołali go odnaleźć, a także czy udało im się rozwiązać inne bardzo ważne zagadki dowiecie się czytając książkę.

          Jaśki przesłoniły mi świat, wydawało mi się, że każda kolejna książka będzie gorsza, ale teraz biję się z myślami, bo sama nie wiem, którą bym wybrała. Obydwie są świetne, choć Pepe jest bliższy memu sercu. Ogromnie polubiłam Remiego, Matyldę i samego Pepe, a także ich perypetie. Książka podzielona jest na trzy części, trzy odrębne historię, których nie będę tutaj streszczać, bo sami musicie się przekonać przed jakimi detektywistycznymi wyzwaniami została postawiona ta trojka wspaniałych. Od siebie dodam, że stanę się fanką Jean-Philippe Arrou-Vignod, jako autora tworzącego dla dzieci. Jego styl jest niewymuszony, naturalny i taki inny od pozostałych. W jego twórczości nie spotkałam się z wyzwiskami, co niestety zauważyłam w kilku pozycjach zakupionych dla syna, a schowanych skrzętnie po przejrzeniu treści. Dodatkowo niewątpliwym smaczkiem są ilustracje. Może nie jest ich wiele, ale są piękne i zachęcają do czytania. Bardzo polecam nie tylko tę książkę, ale i inne pozycje tego autora.

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak.

 

Polecam