Domowa szynka drobiowa z szynkowaru od Tradismak.

Domowa szynka drobiowa z szynkowaru od Tradismak.

14 marca 2014 4 przez Anna

       To, że bulwersowałam się kiedyś na temat używania wędzonek w płynie i zakazu normalnego wędzenia z powodu zbyt “dużej” zawartości substancji smolistych w wyrobach mięsnych i nie tylko. Co prawda własnej wędzarni od tego czasu się jeszcze nie dorobiłam i póki co nie zapowiada się na to. Ale… Jest sposób na to, aby w domowym zaciszu zrobić zdrową i pyszną wędlinę na potrzeby rodzinne. Od razu napiszę, że jeszcze rok czy dwa lata temu nie pomyślałam, że oprócz szynki gotowanej można zrobić coś innego, a jednak okazało się to możliwe. Wystarczy zaopatrzyć się w szynkowar i trochę chęci.

          Muszę się przyznać, że z wyrobami z tego urządzenia spotykałam się niejednokrotnie, gdyż smakołykami obdarowywała mnie moja mama, która jest taką Zosią samosią. Tu zasieje tam zasadzi, tu przykręci, a tu zrobi i wychodzą cuda nie tylko kiełbasiane:). Bardzo często namawiała mnie do zakupu takiego szynkowaru, zachwalając jego zalety, naturalność wyrobów, ale zawsze było coś. Bałam się że jak kupie wydam pieniądze, to potem będę żałować. Bzdura! Najgorsze myślenie z możliwych, dzięki Tradismak otrzymałam mój wymarzony szynkowar, z zestawem przypraw i termometrem. Radość była ogromna. Posiłkując się radami z dołączonej do przesyłki Kartki z pomysłami, a także doświadczeniem mojej mamy, postanowiłam działać. I dziś pochwalę się efektami moich ciężkich i karkołomnych prac.

 1

2

3

4

5

6

Szynka drobiowa wykonana została z:

– około 90 dag filetu z kurczaka

– peklosmaczek ze sklepu tradismak, albo sól peklująca jak kto woli.

– przyprawa John z tradismak

-1/2 szklanki wody

– 1 łyżka żelatyny

Wykonanie: Filet oczyszczamy i kroimy na mniejsze kawałki, następnie posypujemy solą peklującą i wszystko dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki na jeden dzień, a przynajmniej całą noc. Następnie przyprawiamy mięso według uznania. Do szynkowaru wkładamy woreczek coś a’la rękaw do pieczenia i do tego woreczka wkładamy mięso dokładnie je ugniatając. W letniej wodzie rozpuszczamy żelatynę i wylewamy ją na mięso.  Następnie urabiamy mięso tak, aby pochłonęło wodę ( można się tak pomęczyć nawet 20 min ale warto), zamykamy urządzenie i wstawiamy do lodówki na dobę. Gdy mięso nam już po leżakuje należy zagotować wodę do temperatury 75 stopni ( do tego przyda się nam termometr), i umieścić w niej szynkowar  cały czasu utrzymując wyżej wymienioną temperaturę przez 60-70 minut. Po tym czasie machinę wyjmujemy z garnka, umieszczamy w zimnej wodzie na jakieś 3-4 godziny, a następnie wkładamy na noc do lodówki. Następnego dnia wyjmujemy szyneczkę z naczynia i z worka.

Ps. Woda nie może zakrywać szynkowaru powinna sięgać do trochę ponad wysokość samego mięsa, jednak nie powinna przeciekać górą

Błędy matki niedorajdy:

– nie wiem czy wzięłam przedziurawiony worek czy sam pękł, ale woda wypłynęła z szynkowaru. Co prawda nie na tyle aby wypłynąć do wody, no ale:)

– Nigdy, przenigdy nie będę wyjmować szynki przy dziecku. Nie dość, że zdjęcia trzaskałam przezywając terror pod tytułem ” Mamo ale ja chcę spróbować”, to jeszcze jak się odwróciłam, żeby sprawdzić ostrość, młode odgryzło kawałek.

Opinia najmłodszego: Pycha!!!!!

Wyświetlanie Tradismak_logotyp_final_JPEG_800x800.jpgPost powstał dzięki uprzejmości sklepu Tradismak. Serdecznie dziękuję za zaufanie.