Zakładasz swój sklep internetowy?

Zakładasz swój sklep internetowy?

22 stycznia 2017 4 przez Anna

Otwierasz sklep internetowy? Dobrze trafiłeś, co prawda z tego wpisu nie dowiesz się jak to zrobić, a ni tego co zrobić żeby od razu zyskać setki klientów, bo od strony technicznej i merytorycznej nie znam się na tym kompletnie, ale za to wypowiem się z perspektywy kupującego, który czasem rezygnuje z zakupu, choć dana rzecz mogłaby mi się przydać. Albo nawet pomimo tego, że coś na prawdę, ogromnie mi się podoba.

sklep internetowy

Co umieścić w sklepie internetowym?

Każdy, kto posiada lub zamierza stać się właścicielem sklepu internetowego wie, że podstawą jest dobry asortyment. Bo to on przyciąga klientów, oprócz tego ważna jest również reklama, dzięki której dotrzecie do szerszego grona odbiorców. Optymalizacja, SEO i inne czary mary, o których z perspektywy zwykłego klienta nie zamierzam tutaj pisać. Ja skupię się na czymś innym, czymś co często sprawia mi kłopot lub po prostu zniechęca do zakupu.

Cena, to chyba jedna z ważniejszych rzeczy, która decyduje o tym czy dany produkt zostanie zakupiony czy też nie. I nie chodzi tu tylko o przystępną cenę, ale również o to, że będzie ona podana do ogólnej wiadomości, koło sprzedawanego produktu. Brak ceny automatycznie sprawia, że zamykam stronę, albo klikam wstecz. Nie mam czasu ani chęci na pisanie do sprzedającego i o pytanie, w jakiej cenie jest dany produkt wystawiony w jego sklepie internetowym. Czas, który poświęcę na pisanie i wysyłanie pytania, a także na czekanie na odpowiedź, poświęcę na wpisanie w przeglądarkę odpowiedniego hasła i znalezienie takiego sklepu, w którym cena będzie widoczna.

Podanie ceny do wglądu dla kupujących ma sporo plusów. Daje nam, potencjalnym klientom pewność, że ta cena jest stała i każdy ma taką samą, nie czujemy się nabijani w butelkę przez sprzedających, którzy zawyżają cenę produktu, oszczędzają czas nam i Tobie, jako sprzedającemu. Przy dużej ilości asortymentu, odpisywanie na maile dotyczące ceny to musi być jakiś koszmar.

Koszt wysyłki. W dobie tanich wysyłek, nie na miejscu jest zarabianie na tym i podawanie zbyt wysokich kosztów. Ja rozumiem, że najwygodniejsi są kurierzy, bo odbierają przesyłki z podanego im adresu, ale koszt wysyłki oscylujący w granicy 30 zł, za produkt wielkości pięści, to spora przesada.

Aktualizacja asortymentu. Najbardziej denerwuje mnie, gdy zrobię zakupy i gdy już zapłacę i oczekuję wysyłki, przychodzi wiadomość, że połowy z zamówionych rzeczy nie ma i mogę poczekać tydzień, aż je dowiozą, a potem wyślą, albo mogą wysłać część, a potem prześlą resztę, lub EWENTUALNIE mogę anulować zamówienie.

Szybka wysyłka. W tym punkcie śmiało mogę wpisać, że kilka razy płaciłam za wysyłkę w ciągu 48 godzin, a sprzedający nadawał paczkę po tygodniu. Albo ja płaciłam za polecony priorytet, a przesyłka przychodziła nierejestrowanym listem ekonomicznym. Trąci oszustwem i brakiem profesjonalizmu.

Opis produktu. Nie wymagam nie wiadomo, czego ale czasem wystarczy kilka słów, a w przypadku ubrań podanie wymiarów i pobieżnej charakterystyki materiału lub kroju tylko uatrakcyjni sprzedawaną rzecz. Ja rozumiem, że to dodatkowa praca, która pochłonie czas i energię, ale nazwa i zdjęcie to nie wszystko.

Wystarczy jedna z tych rzeczy, aby zniechęcić do siebie kupujących. Oczywiście nie uważam, że drobne potknięcia sprawią, że wszyscy potencjalni kupujący postawią krzyżyk na danym sklepie, ale po co świadomie zniechęcać do siebie nawet garstkę zainteresowanych osób, które chętnie kupiłyby kilka rzeczy w Waszym sklepie?

Zastanawiam się czy jest coś jeszcze, co was denerwuje podczas zakupów online?

Polecam