Jak miło spędzić Walentynki w domu, niskim kosztem?

Jak miło spędzić Walentynki w domu, niskim kosztem?

5 lutego 2019 1 przez Anna

Dziecko Ci zachorowało i nie chcesz go zostawiać z nianią lub dziadkami? Fundusze nie pozwalają na szaleństwa w SPA, a romantyczny wypad góry to nieosiągalny szczyt marzeń? Jesteś znudzona otoczką Walentynek i najnormalniej w świecie, masz ochotę spędzić je z ukochanym w domu? Jeśli jedyne co Cię interesuje, to kubek gorącej herbaty, ulubiony szlafrok i ciepłe kapcie, to wiedz, że i w takim wydaniu można świętować Walentynki. Wystarczy tylko, że i On i Ty czujecie ten domowy klimat, do którego można przemycić sporo romantyzmu. Nikt nie mówił, że każdego roku musicie lądować w tej samej knajpie, lub w tym samym kinie tylko dlatego, że tak wypada. Już dawno zauważyłam, że jest w roku kilka dni, w których wymaga się od wszystkich jednakowego podejścia do zabawy. A przecież można zrobić coś na swój niepowtarzalny sposób. Inaczej niż wszyscy, a jednak równie interesująco, a co najważniejsze niebanalnie i niskim kosztem.

Pomysły na Walentynki w domu.


Śniadanie Walentynkowe. Przyjęło się, że Walentynki celebruje się wieczorem. Pewnie dlatego, że wieczór kojarzy się z romantyczną atmosferą. Sprzyja temu klimat wytworzony przez pięknie palące się świece. Jednak romantycznie nie musi być tylko wieczorem. Walentynki można uczcić już przy śniadaniu, podając do łóżka omlet przyrządzony na słodko w kształcie serca, albo smakowite naleśniki posypane wiórkami z czekolady. Tak naprawdę pomysłów na wykonanie takiego śniadania, może być wiele, ale najważniejsze, aby potrawa sprawiła Wam radość i była inna niż dotychczasowe śniadania. W ten sposób dostrzeżecie podniosłość chwili.


Spacer. Tegoroczna zima nie jest zbyt łaskawa, jeśli chodzi o temperaturę, ale o nią możecie zadbać sami. Pięknie ośnieżone uliczki miasta spokój, jaki da się dostrzec w miejskich parkach, to coś, na co warto zwrócić uwagę. Wspólny spacer z dala od dzwoniącego telefonu, powiadomień z Facebooka i innych obowiązków, może wiele wnieść do Waszych relacji. A to, że trochę przy tym zmarzniecie, to w sumie nic strasznego. Po powrocie do domu rozgrzeje Was gorąca latte lub idealna na tę okazję gorąca czekolada. Nie ma chyba nic lepszego na Walentynki od ciemnego specjału, który w mroźne dni smakuje szczególnie.


Gry planszowe. Nie macie dziecka? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagrać w gry dla trochę starszych. Doskonałe ku temu będą: Scrabble, Ego, Taboo. Nie jest to forma spędzania czasu dla wszystkich, ale na pewno znajdą się amatorzy gier planszowych. Dodatkowy atut to ich uniwersalność i to, że można w nie grać w ciepłych kapciach i z kubkiem kakao w dłoniach.


Seans filmowy. A gdy dzieci już śpią, przychodzi czas na relaks przed telewizorem. Mogłabym napisać, że dozwolone są wyłącznie filmy romantyczne, ale czy wszystko musi być banalne? Jeśli lubicie horror, filmy sensacyjne czy komedie, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyście celebrowali wspólny czas oglądając to, co obydwojgu Wam sprawi radość. Do tego lampka wina albo innego ulubionego trunku.


Masaż dla zakochanych. Kolejnym etapem wspólnego spędzania dnia zakochanych może być aromatyczny masaż. Pomóc tu mogą świece zapachowe, specjalne żele przeznaczone do masażu, ulubione kadzidełka i chęci.

Jaki prezent kupić na Walentynki, gdy macie już wszystko?

Jeszcze kilka lat temu, moją zmorą był prezent na Walentynki. Teraz tego problemu nie mam, doszliśmy do etapu, w którym kolejne kubeczki z serduszkami i ramki z napisem I love You, to nie potrzebne zbieracze kurzu. Oczywiście to miłe podarunki i ogromnie cieszą, ale czy będąc w małżeństwie potrzebna Ci poduszka w kształcie serca, która nie pasuje do niczego w Waszym domowym wystroju? Jest jednak kilka rzeczy, które są zawsze mile widziane. Czekolada, czekoladki, ciasteczka, nie znam osoby, która pogardzi łakociami. Nawet jeśli jesteś na diecie, to pamiętaj, czekolada w dniu zakochanych nie tuczy :-D. Kwiaty, jeśli nie cięte to doniczkowe. Kto powiedział, że zawsze musi być tak samo? Ciepłe pantofle, nie znam nikogo, kto by takowymi pogardził. I ostatnie najbardziej przyjemne ze wszystkich, polarowy szlafrok. To moja zimowa miłość, dlatego uważam, że każdy zmarzluch ucieszyłby się z tak ciepłego i praktycznego podarunku.

Nasze Walentynki spędzimy we trojkę przy domowej pizzy i na pewno nie odmówimy sobie relaksu w postaci seansu filmowego. Kiedyś zależało nam na klimacie i podniosłości danej chwili, po kilku latach dostosowujemy nasze obchody Walentynek do bieżących oczekiwań i możliwości. Miło jest świętować tylko we dwoje, ale równie miło dzieli się ten dzień z własnym dzieckiem. Czy jakieś inne pomysły wpadną do naszych głów? Tego nie wie nikt, z pewnością spędzimy miło czas, czego i Wam życzę.