Jak urządzić pokój dziecka?

Jak urządzić pokój dziecka?

19 maja 2015 5 przez Anna

     Zrobiło się nijako. Żółte ściany, w sumie trochę cytrynowe i jasne meble z niebieskimi frontami, a do tego niebieskie łóżko, nie tak chciałam urządzić pokój dziecka. Mdliło mnie po samym wejściu do pomieszczenia. Jedynie podłoga była ciemniejsza i jak się zaciągnęło rolety, to tworzył się kontrast z czerwonym kolorem. Na domiar złego, młody wybrał sobie białą lampkę na biurko. No nie szło go niczym przekonać, biała i koniec. A takie piękne pomarańczowe, czarne, niebieskie i chyba nawet zielone miał do wyboru…

      Dyskretnie starałam się mu uświadomić, że podoba mu się ta pomarańczowa, ale spojrzał na mnie, zupełnie jakby chciał mi powiedzieć coś w rodzaju, nie wciskaj mi kitu, wiem czego chcę. Po chwili zobaczyłam też determinację i coś w rodzaju pewności, że chce mu jednak wcisnąć swoją rację mimo, że obiecałam mu zupełnie suwerenny wybór. Z bólem serca, podeszłam do pana od oświetlenia i wskazałam na wybrany model, pytając o jeszcze inne kolory ( miałam nadzieję, że może jednak się uda). Pan stwierdził, że niestety nie ma. Skapitulowałam i wzięłam wybraną lampkę. Młode zadowolone, ja nie, ale czy to ważne? Jego pokój jego sprawa… A mógł mieć ładną, kolorową lampkę, która ożywiłaby wnętrze. W oddali zauważyłam też fikuśne kosze na śmieci. Żabę w wersji dużej mamy w kuchni, więc pomyślałam o lwie. Niestety mój syn stwierdził że bardziej podoba mu się panda. Kosza nie kupiliśmy, bo to za dużo samodzielnych decyzji jak na jeden dzień.

         Ale to nic! Został jeszcze dywan i żyrandol. Może jeszcze coś fikuśnego na długopisy i ołówki? A i jeszcze półka na książki. Niestety minus jest taki, że mamy mocne ograniczenie metrażowe, a ponadto każdemu podoba się coś innego. Siłą woli powstrzymuję się przed zakupem tych szczegółów samodzielnie, bo ja przecież wiem jak ten pokój ma wyglądać. Tyle tylko, że to nie ja będę w nim spędzać czas.

A poniżej kilka propozycji na dodatki do pokoju dziecka.

Oświetlenie górne.

lampy

 

Przybornik na biurko.

        Przeglądnęłam całą masę i zakochałam się w organizerach z firmy MUDA. Są wspaniałe, cudowne i gdybym to ja szła do szkoły, to bezapelacyjnie wybrałabym któryś z tych organizerów. Jednak do szkoły idzie mój syn i jestem pewna, że on wybrałby coś z motywem Ben 10, albo innego wariata. Cóż, młodość rządzi się innymi prawami. Ale jako że blog jednak jest mój i to ja się męczyłam przeglądając milion stron. W zestawieniu znajdą się organizery z powyższej firmy w liczbie 3, a odróżnicie je dzięki prostocie i funkcjonalności, czyli po tym na c żadne dziecko uwagi nie zwróci.

organizer

 

Szafa jest, biurko się zrobi ( czyt. mąż o to dba), półka na książki również, jeszcze tylko dywan.

Dywany dla dzieci.

A z dywanami to będzie tak, że On wybierze ten pierwszy, a ja będę się modliła o każdy inny.

dywany

Jest tyle rzeczy, które jeszcze chciałabym u Kacpra zmieścić, ale się nie da. Z jednej strony to dobrze, bo nasz budżet rodzinny nie ucierpi aż tak bardzo, a z drugiej strony pozostaje niedosyt. Cóż, trudno. Mieszkania nie powiększę, do sąsiada się nie przebiję, bo raczej nie byłby z tego powodu zadowolony. Pozostaje mi kombinować na przestrzeni którą mamy.

 

Polecam