Czechy – jak zaplanować wyjazd?

Czechy – jak zaplanować wyjazd?

18 lipca 2016 5 przez Anna

      Planując wakacje na Śląsku wymyśliłam, że wybierzemy się do Czech. Nie chcieliśmy jechać zbyt daleko od granicy, bo miał to być nasz pierwszy wypad samochodem poza Polskę. Najpierw myśleliśmy o zwiedzaniu, jednak spore upały skłoniły mnie do poszukiwań przyjemnego zamiennika. Wybór padł na Aquapark Olesna. Kilka razy przymierzałam się do cennika, potem do samego dojazdu ze Śląska do Czech. Właściwie wszystko było zaplanowane, łącznie z nastawieniem się na omijanie drogich w tym kraju autostrad. Wszak spedytor ze mnie pierwszorzędny, więc zdawałam sobie sprawę, że autostrada sporo nas wyniesie.

Kup winietę!

     O ile droga do celu w Czechach przebiegła bez problemu, o tyle powrót zaowocował w mały stres, bo nasza nawigacja zwariowała i zanim się zorientowaliśmy, wjechaliśmy na autostradę. Ale co tam, przecież jak zapłacimy na autostradzie, to będzie w porządku- pomyślałam. I takim oto sposobem, przyjechaliśmy do Polski nie napotykając ani jednej bramki na autostradzie. Coś mi nie pasowało, miałam w sobie jakiś taki wewnętrzny niepokój, że coś jest nie tak, że chyba coś pokręciłam. I dopiero w Polsce uświadomiono mi, że żadnej bramki na autostradzie być nie mogło, że winiety podobnie jak na Węgrzech kupuje się na stacjach benzynowych, z tym, że w Czechach na nasze szczęście nie ma monitoringu na autostradzie, więc można liczyć na szczęście lub nie szczęście. Jeśli trafimy na patrol policyjny, to z pewnością nas zatrzyma, gdyż nie będziemy mieć na szybie odpowiedniego znaczka.

Koszt mandatu za wjazd na autostradę bez wykupionej winiety, oscyluje koło 800 PLN, za to  zakup winiety ( najkrócej na 10 dni) wyniesie nas około 45 PLN. Trzeba sobie przekalkulować co bardziej się opłaca:D. Choć uważam, że symulacja jest niezwykle prosta. Albo kupujesz winietę, albo jak ognia unikasz autostrad, a nawet jeśli przypadkiem nie masz już odwrotu, to wybierasz pierwszy możliwy zjazd, żeby uniknąć ewentualnych kar za głupi błąd, bo na autostradzie winiety nie kupisz. Koniec i kropka.

Tanio, taniej inaczej.

     W Czechach jest taniej, może sprzęty AGD są w porównywanych cenach, oczywiście po przewalutowaniu, o tyle za cały dzień w Aquaparku dla dwóch dorosłych osób i dziecka, zapłaciliśmy około 40 PLN. Piwo również jest tańsze niż w Polsce, aczkolwiek nie wiem czy smak jest porównywalny:). Jeśli chodzi o sklepy, to wybieraliśmy takie samoobsługowe, żeby nie było konieczności machania rękami. Choć przyznam, że w Czeskim Cieszynie, język Polski rozumie praktycznie każdy. Jednak im dalej w Czechy tym mniej Polskiego. Ale za to na spokojnie można porozumieć się w języku angielskim i na migi jeśli angielski nie wystarcza.

A to migawki z Aquaparku Olesna w Czechach:)

olesna1 olesna2 olesna3 olesna4 olesna5

Co musisz wiedzieć jadąc do Czech.

1.Oczywiście walutą obowiązującą w Czechach są korony, dlatego wymiana złotówek przed wjazdem do Czech będzie niezbędna.

2.Warto również sprawdzić, czy mamy aktywowany roaming w komórce. Ta opcja nie kosztuje nas nic, a daje spory komfort, w razie gdyby trzeba było dzwonić po ratunek do rodziny w Ojczyźnie.

3. Winieta! Pisałam o tym wyżej, ale napisze jeszcze raz:). Chyba lepiej kupić, bo czasem mimo szczerych chęci, można się niemiło rozczarować.

4. Oznaczenia dróg w Czechach są kiepskie. Nie żeby tragiczne, ale nazwy miejscowości są napisane taką czcionką, że ciężko je doczytać nawet gdy się jedzie przepisowo.

5. Za granicą zawsze jeździmy przepisowo! A już w szczególności w Czechach i na Słowacji. ” Panie Władzo to tylko 11 km/h więcej”- nie przejdzie.

6. Oblicz ile musisz wziąć ze sobą pieniędzy i weź więcej:). Niewykorzystaną gotówkę można przewalutować w Polsce i nie będzie to jakaś kosmicznie duża opłata, a wręcz groszowa różnica, a dodatkowa gotówka może nam uratować tyłek:).

7. Lody pistacjowe z automatu, pod Kauflandem w Cieszynie Czeskim są pyszne!:)

Polecam