Jakie są 4 latki?

Jakie są 4 latki?

1 października 2013 12 przez Anna

        Kiedyś zastanawiałam się jakie są 2 latki, szybko się o tym przekonałam. Dowiedziałam się również co oznacza mieć 3 latka w domu, ale szczerze mówiąc im dalej las, tym więcej drzew. Już nie raz wygłaszałam opinię na temat dzieci i tego, że pierwszy rok ich życia to jakaś tragedia, nie lepszy jest tez czas do osiągnięcia drugiego roku życia, potem z dzieckiem jest już łatwiej pod względem logistycznym, ale nie koniecznie pod względem wychowawczym. O ile powiedziałabym, że dziecka do drugiego roku życia, nie wychowuje się tylko opiekuje się nim, o tyle później trzeba już się nagimnastykować mentalnie.  Pierwsze dwa lata, a może nawet trzy, to istna fizyczna gimnastyka, potem gimnastykuje się nasz mózg.

 zdjecie

        Jak zachowują się czterolatki? Nieprzewidywalne, teoretycznie wiedzą już co im wolno, a czego nie jednak nie oznacza to że o tym nie zapomną, lub nie postąpią wbrew oczekiwaniom rodziców zupełnie świadomie. Mam wrażenie, że ta pokusa rozrabiania jest tak atrakcyjna, że ewentualne konsekwencje nie są w stanie sprawić, że dziecko zacznie postępować według oczekiwań. Umysł takiego dziecka jest nieodgadniony, ww jednej chwili zmienia się cała koncepcja postępowania. Czterolatki wpadają w złość, nie raz tupią gdy nie otrzymują tego co chcą, piszczą, krzyczą, płaczą na zawołanie. Czasem potrafią nawet uderzyć, jednak zdają sobie sprawę że ich postępowanie jest złe. Doskonale rozgraniczają co jest dobre, a co nie jednak niejednokrotnie to złe, jest atrakcyjniejsze i ulegają mu nie zważając na późniejsze konsekwencje. Nie po trafią myśleć z dużym wyprzedzeniem, wiedzą, że dane zachowanie może mieć różne konsekwencje, jednak nie potrafią przewidzieć skutków swoich działań na dłuższą metę. Ale są również plusy posiadania 4 latka. Chętnie pomagają w domu, lubią podejmować wyzwania, często są wesołe, same potrafią się bawić nawet przez godzinę, mają ogromną fantazję i niespożytą energię. Czasem mam wrażenie, że baterie Duracell, przy czterolatkach wypadają blado. No bo jak wytłumaczy fakt, że w na, bardziej aktywny dzień, dziecko działa na pełnych obrotach i nie odczuwa zmęczenia, a dorośli mają serdecznie dość wszystkiego? Tego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.

      Nie ważne jaki byłby dzień, jak bardzo ten nasz czterolatek byłby niesforny i rozdrażniony. Widok spokojnie śpiącego bąbla sprawia, że zapomina się o wszystkim. Nie ważne jest to, że wcześniej przez 30 min dziecko płakało z nie wiadomo jakiego powodu, które sam zainteresowany określił ” bo tak”. To przestaje mieć znaczenia…

Polecam